sobota, 26 listopada 2016

Dobra zmiana, czy jednak dojna?



Dziwny jest ten świat. Zima za pasem, a w polityce ogórki w najlepsze. Bo jak inaczej ocenić sytuację kiedy na czołówki gazet wybija się dupa nie Maryni, a tym razem Dody? 
W jednym i drugim przypadku zaczyna się na „d”.
Dla równowagi psychicznej, rozpoczął się sezon sportów zimowych w narciarstwie.
Do potęgi to nam daleko, ale od czego jest tv? Znowu będzie, trwający całą zimę, festiwal niespełnionych nadziei.
Sejm zmienił ustawę emerytalną, a premier zagwarantowała, że pieniądze na te zmiany są w budżecie. Nie ma znaczenia, że nastąpi to za kilkanaście lat, a budżet klecony jest co roku. Najmniej istotne kto wtedy będzie odpowiadał za skonstruowanie tego budżetu.
Inny aspekt ustaw emerytalnych to tzw. emerytury esbeków. Ile razy można grzebać przy tym samym? Nie prościej otwarcie powiedzieć, że to zemsta polityczna, czyli krótko mówiąc TQM? Przecież na pewniaka można przyjąć, że TK ją zakwestionuje, a być może i do Strasburga trafi.
Dla przyzwoitości przytoczę pytanie kiedy w podobny sposób zostaną potraktowani prokuratorzy stanu wojennego? Dla nich jest inny wymiar sprawiedliwości?
Przycichła też sprawa dalszych losów Trybunału Konstytucyjnego. Temat ma już niewielu zagorzałych zwolenników, a to oznacza, że metoda na zmęczenie materiału okazała się skuteczna medialnie. Jednocześnie widać jak kasta sędziowska zwiera szeregi aby przypadkiem nie dotknęło ich „nowe”.
Ekshumacjom ofiar katastrofy smoleńskiej dalej towarzyszą awantury ze strony niektórych rodzin ofiar. Rozumiem, że każda rodzina chciałaby mieć to wszystko za sobą, ale wszyscy ponosimy skutki niedbalstwa poprzedniej ekipy rządzącej i niechlujstwa Rosjan. Poza tym naprawdę chcemy wiedzieć co się stało tego feralnego dnia na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj.

Poza tym na porządku dziennym jest codzienna sieczka z której niewiele wynika. CBA zawija kolejnych aferzystów, tylko brakuje ciągle wykończenia ich syzyfowych prac.

Zamiast dalej bić pianę powiem tak: głosowałem na PiS nie dlatego, że wierzyłem w ich puste obietnice /to wina kampanii wyborczej/, ale dlatego, że miałem po czubki włosów na głowie kłamstw i bezczelności koalicji PO-PSL. PiS może coś zmienić na lepsze, ale musi mniej obiecywać, za to więcej czynić. Nie wystarczy jeden sztandarowy produkt jakim jest 500+. Żeby nie było niedomówień, na PiS głosuję od początku ich istnienia. Mam do PiS pretensje i spraw nie owijam w bawełnę. Wiele mi się w poczynaniach PiS nie podoba. Mają za mało czasu na myślenie, albo nie ma kto myśleć. Nawet to 500+ jest ułomne. Na początku premier wyraźnie powiedziała: ”na każde dziecko”. Zostało na drugie i kolejne dziecko. W przypadku ciąży mnogiej to które pierwsze przyszło na świat, zostało ukarane. Dlaczego musi obejść się smakiem! Czy budżet państwa naprawdę nie jest w stanie znieść takiego wydatku?
Od samego początku po przejęciu władzy PiS podkreślało, że będzie inne od poprzedników. 
I co z tego zostało? Budżet na 2016 rok był budżetem PO-PSL. To można ostatecznie przyjąć. Obiecano redukować zatrudnienie w administracji, Nie ma żadnych danych statystycznych w tym obszarze. Dzisiaj nawet o tym się nie mówi.
Nie chcę być bardziej złośliwy niż jestem, ale z mojego doświadczenia życiowego wyciągam wniosek, że wszystkie ujawnione afery zostaną pięknie rozwodnione i nikomu z winnych włos z głowy nie spadnie. Skąd ten wniosek?
Od 1989 roku mamy jeden ciąg afer, włącznie z tą sięgającą czasów PRL-u, czyli aferą FOZZ-u. Która zakończyła się prawomocnym wyrokiem skazującym? Powiecie, że afera FOZZ, tylko, że tu skazano płotki, a rekiny przerwały sieć i zniknęły w kosmosie. Razem z kasą. 
Afera prywatyzacyjna, SKOK-i, czy Amber Gold będą maglowane tak długo dopóki nie będą się w niej przewijać nazwiska ludzi związanych z obecną ekipa rządzącą. Nie sądzę, że PiS poświęci kogoś ze swoich ludzi dla tzw. dobra wyższego. 
W międzyczasie słychać o kolejnych przekrętach, że wspomnę choćby poliso-lokaty, czy sprzedaż prądu i gazu przez firmy które zajmują się tylko obsługą faktur za które pobierają dwa razy VAT. Zyski z tego liczone są w mld złotych. Ze strony rządu zero reakcji. Dlaczego? Mam powiedzieć wprost? 

Póki co zajmujmy się więc dyrdymałami. 

stary.piernik

8 komentarzy:

  1. Jednym z najświeższych pomysłów elit rządzących jest chęć pośmiertnego sponiewierania W. Jaruzelskiego. Jemu jest już wszystko jedno, co najwyżej rodzina będzie się z tym czuła nieswojo.
    Jak to jest, że dawna opozycja solidarnościowa, po blisko 30 latach /z małymi przerwami/ bycia u władzy nie była w stanie dać satysfakcji tym którzy narażali życie i zdrowie aby doszło do przekształcenia PRL-u w III RP? Zamiast podejmować konkretne działania kolejne ekipy rządzące urządzają festiwale obietnic z których niewiele wynika.
    Moim zdaniem sprawa powinna być załatwiona kompleksowo tzn. powinna być przygotowana podstawa prawna która, po merytorycznej debacie publicznej, byłaby podstawą dalszych działań prawnych. Dzisiaj dyskutuje się o czymś, co istnieje tylko hasłowo i wzbudza wśród wielu niezdrowe emocje.
    Za życia Jaruzelskiego nie było odważnych do powiedzenia mu w oczy kim jest dla większości Polaków. Podobnie sprawa ma się z Kiszczakiem. Zresztą oni obaj byli jednego chowu. Po ich śmierci odwaga staniała i co chwilę ktoś próbuje nam coś udowodnić. Tylko co?
    Za życia obydwóch można było usłyszeć czy przeczytać, że ich życiorysy zostały sfabrykowane. Jest więcej pytań niż odpowiedzi, poczynając od miejsca urodzenia. Jak to możliwe, że Jaruzelski miał takie zimne relacje z matką? Dlaczego nie odważył się na osobisty udział w jej pogrzebie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę przypadkowo w temat wpisał się prof. Gliński z jego dzisiejszym wystąpieniem w programie TVP Info „Zawsze po 20-tej” Zabierał głos w sprawie zasadności dotowania fundacji pozarządowych ze środków ministerstwa którym kieruje. W mojej ocenie zachował się jak niegdysiejszy kacyk partyjny, który zamiast klarownie odpowiedzieć na postawione przez dziennikarza pytanie, usiłuje prowadzącego pouczać o czym mogą rozmawiać. Gliński nie widzi nic nagannego w tym kto działa w fundacjach, w jakim charakterze i jak rozlicza pozyskane pieniądze. Zarzut jest, że fundacje znaczną część środków przejadają, czyli pod różnymi pozorami pobierają jako osobiste wynagrodzenia. Niewielka część dysponowanych środków przeznaczana jest na działalność statutową.

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem dotowania, czy jak kto woli sponsorowania NGO, jest różnie rozwiązywany na całym świecie. Zawsze trzeba postawić pytanie na czyją korzyść działa fundacja? Jeżeli ma sponsora, to nie robi on tego bezinteresownie. Dla jasności sytuacji, Rosja traktuje NGO finansowane z zewnątrz jako wrogie państwu. A u nas Sierakowski chwali się, że ponad 90% wsparcia finansowego otrzymuje z zagranicy. Na takie oświadczenie mamy zero reakcji ze strony rządu. Ja odczytuję to jednoznacznie, czyli państwo polskie istnieje tylko teoretycznie. A Sierakowski mógł bezkarnie sprowadzić do Warszawy bojówki lewackie z Niemiec na obchody naszego Święta Niepodległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było w 2011 roku
      https://www.youtube.com/watch?v=l-PeRCrIuWM

      Usuń
  4. http://vod.tvp.pl/27630399/27112016
    Dzisiaj mieliśmy próbę rozmowy na temat afer III RP skutecznie torpedowaną przez posła Nowoczesnej Mieszkowskiego.
    Upewniłem się co do jednego, jeśli PiS nie zmieni podejścia, to po raz kolejny sprawa zakończy się niczym.

    OdpowiedzUsuń
  5. W polemice między koalicją rządzącą a obecną opozycją zauważyłem nieudolność w zbijaniu argumentów opozycji. Czemu to zawdzięczać? Niewiedzy czy tylko lenistwu? Wiadomo, że opozycja posługuje się często demagogią i mówieniem półprawd, albo pospolitym kłamstwem. Taka ich rola. Ale po drugiej stronie jest, a przynajmniej powinna być, grupa ludzi mająca nieograniczony dostęp do zasobów archiwalnych internetu. Bardzo łatwo więc wyszukać co w krytykowanej dzisiaj sprawie robiła dzisiejsza opozycja kiedy była u władzy. Proste? Jak widać nie dla każdego. Przykład? Proszę http://niewygodne.info.pl/artykul7/03415-Jak-w-latach-2008-2014-masowo-likwidowano-szkoly.htm
    „…w latach 2008 – 2014 … zamknięto aż 1146 szkół i to bez żadnej reformy systemu oświaty. Szkoły były likwidowane, gdyż rząd zmniejszał dofinansowanie i najzwyczajniej w świecie nie było pieniędzy na ich utrzymanie. Pracę straciło przy tym tysiące nauczycieli, a mimo to temat ten nie przebił się do medialnego mainstreamu, tak jak dziś kwestia gimnazjów...”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A lać wystudzonym moczem na "medialny mainstream". Chce tan mainstream uchodzić za kolebkę cywilizacji i tłocznię oleju, którym to ma polewać głowy ciemnego luda? Chce zagadać degenerację, która rzeczony mainstream dotknęła, ba poraziła. Prostaki chcą kazać wierzyć, że ich rodowód to filozofia Grecjo i Rzymu.
      Wzorce obiektywizmu, niwzależności. Rozumu i roztropności. Takie mądre, a nie widzą co stało się w Hameryce. Cienko, dyszkantem pieją z kalki. Służą w ten sposób elitom rodzimego chowy, przyspawanym do koryta. No i szeroko pojętemu estabishemntowi z władzą związanemu. Mają zgryza i dyskomfort, że a nuż uda się uczynić z Polski kraj bezpieczny pod każdym względem. A ten olej, nad którego kurkiem czuwają im zjełczeje. Bo szkoły zaczną inaczej uczyć i olaboga, nie daj bożenko, wychowywać. A tym sposobem zapełni się luka intelektualna, uczyniona przez emigracyjny drenaż.
      Jak nie zrozumie swej roli opozycja to nakichać na nią. Dla niej jest jedyny ratunek, że dokona nowego zaciągu, tzw, nowej krwi. Jaka trans-fuzja by się przydała. Tylko skąd?
      Jak widzę starego Millera Leszka w kolorowym sweterku. To śmiech mnie chwyta. Miller w buraczkach, jak kaczka dziwaczka. Wygląda to na całkowity upadek idei lewicy. Gdy ona musi być koniecznie tęczowa. Co widać po pp. Millerze i Czarzastym.
      Gdyby media były wyraziste. Polityka była jednoznaczna, no lekko nieczytelna, z utalentowanymi ludźmi. To wiele spraw szło by lepiej.
      Gdyby media były rzetelne. Nie trzeba by było strugać z patyka establishmentu. Zaoszczędzona by była ślina i inkaust. A ponieważ jest to wszystko na dzikiej świni robione. To jest i dzikie, jak ona, i POpaprane, z POśpiecu:)

      Usuń
  6. O aferach już zapomnianych
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/20-afer-gospodarczych-na-20-lat-iii-rp/t8jjr
    A tu mamy świeżynki
    http://www.tvp.info/28000621/w-bez-retuszu-o-bezkarnosci-elit-politycznych-iii-rp-i-aferach-gospodarczych

    OdpowiedzUsuń

Informacja dotycząca plików cookies: