piątek, 9 października 2015

Czas myśleć o wyborach



Po wczorajszym dniu zabawię się w Kassandrę. 

Odbywamy znowu chocholi taniec. Od ściany do ściany.
Jeszcze niedawno euforia wśród zwolenników PiS sięgała zenitu. Według sondażowni PiS miał większość parlamentarną z palcem w d…e. Zastanawiano się jak zebrać większość konstytucyjną? Nagle coś się zacięło. Odżył pogrzebany dawno Kukiz. Rumun zbliża się do 10%. Spady przekraczają próg 5% itd.
Wynik końcowy zawsze musi się sumować do 100%. Innej opcji nie ma, przynajmniej w arytmetyce. Jeśli gdzieś przybywa, gdzieś musi ubyć. Mam jednak kłopot ze zrozumieniem dlaczego, jeśli PiS ma poparcie na stabilnym poziomie, przybywa PO i lewactwu, to kto traci? U niezdecydowanych bez zmian.
Wiem o co idzie gra. Na początku kampanii wyborczej i grubo przed nią PO i jej przystawki wyraźnie oświadczyły, że trzeba zjednoczyć się choćby z diabłem, aby nie dopuścić do władzy PiS, bo wtedy z nimi koniec! Właśnie rozgrywana jest rozpaczliwa próba przechylenia szali na stronę PO i jej pogrobowców.
PiS może wygrać wybory, ale nie może przejąć władzy. Każdy wynik, który da PiS mniej niż 230 mandatów oznacza, że nie przejmie władzy, bo mniejszościowy rząd nic nie zrobi. Temu ma służyć zwiększenie liczby partii wchodzących do nowego Sejmu. Skład Senatu jest sprawą wtórną. To mają uświadomić i wdrukować wyborcom media.
Ale potencjalna opozycja też nie zmontuje stabilnego rządu większościowego, bo z kogo?
Pozostaną przyspieszone wybory. Na wiosnę.
Kampania wyborcza kiedyś musi się skończyć bo społeczeństwo oczekuje decyzji. Krótko mówiąc, rządzenia a nie administrowania.
Tymczasem po stronie PiS panuje zastój. Zamiast zdecydowanej walki o każdy głos, cisza
i spokój. Dali się wciągnąć w jałową dyskusję o podziale teczek ministerialnych w rządzie
B. Szydło.
Do wyborów jeszcze parę dni, po co więc zajmować się dzieleniem skóry na niedźwiedziu?
Nie przysporzy głosów PIS zachowawcza, czy wręcz kunktatorska postawa w kwestii z kim ewentualnie po wyborach?
Uważam za zasadniczy błąd stawianie na koalicję z ugrupowaniem Kukiza, który wyraźnie daje do zrozumienia, że tej koalicji nie pragnie, a jeśli już to na jego warunkach. To zaś oznacza powtórkę z koalicji PiS-LPR-Samoobrona.
Z mojego punktu widzenia może być jeszcze gorzej. W tym tyglu z którego wybierani będą członkowie nowego rządu jest tak namieszane, że nie do końca wiadomo kto swój, kto obcy.
Przykładowo Gowin który przez kilka lat zasiadał w szeregach PO, przyprowadził ze sobą ludzi tego samego pokroju. Kto zagwarantuje ich lojalność wobec PiS?
Tych niewiadomych jest więcej.
Złe wrażenie robi beztroska z jaką przedstawia się kolejne kandydatury na stołki ministerialne. To festiwal miernot politycznych. Skądinąd to nic nowego. Może być katechetka ministrem spraw wewnętrznych, może być Gowin ministrem obrony. https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Gowin
Gowin był ministrem sprawiedliwości w rządzie PO. Czymś zasłynął, czy utrwalił się w naszej pamięci?
Nie przypominam sobie. Teraz jest proponowany na ministra obrony narodowej. Jaką on ma wiedzę na temat wojska i obronności państwa? Czasy są wyjątkowo niespokojne. Czy to ma być wyłącznie nagrodą za „przyprowadzenie” kilku posłów w szeregi PiS?Czy na tym ma polegać cywilna kontrola nad wojskiem?
Źle odbieram manierę która króluje w szeregach PiS. Po co te bezsensowne wybuchy radości, zwłaszcza przed kamerami i mikrofonami, przy kolejnych wtopach PO? Według mnie trzeba spokojnie punktować, bo do wyborów zostało niewiele. Poza tym to usypia. Trzeba pamiętać z kim mamy do czynienia!
Wszyscy obserwatorzy sceny z zaciekawieniem oczekują co tym razem odegra rolę „dziadka z Wehrmachtu”? 
Nie można wszystkiego zostawić w rękach KBW! 

stary.piernik 

3 komentarze:

  1. Kto wie co Sejm przegłosował pod przykrywką awantury o odrzucenia weta PAD?

    OdpowiedzUsuń
  2. Grodzka w wywiadzie dla tv Polsat: PODJĄŁEM :))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. http://kontrowersje.net/nie_macierewicza_ale_sama_si_schowaj_progenituro_prl
    Krótko, celnie i dosadnie :)

    OdpowiedzUsuń

Informacja dotycząca plików cookies: