Czytając poszczególne fora i wypowiedzi
internautów odnoszę wrażenie,
że coraz bardziej jesteśmy zagubieni. Może być też tak, że boimy się otwarcie
powiedzieć co sądzimy o otaczającej nas rzeczywistości. Czasem powiedzenie, że
nachodzą nas czarne myśli, to zdecydowanie za mało.
W 2015
roku wielu wydawało się, że wreszcie „jesteśmy w domu”, że wszystko ułożyło się
po naszej myśli. Rozczarowanie nastąpiło w lipcu 2017 roku kiedy prezydent
nieoczekiwanie zawetował ustawy o KRS i SN. Ciągle nie mamy wiedzy w jakim
zakresie i z jakim skutkiem kancelaria PAD współpracowała z koalicją rządzącą
nad projektami tych ustaw. Tłumaczenie weta opinią pani Romaszewskiej jest
jednym z głupszych jakie zdarzyło mi się słyszeć czy czytać. Sielankowe obrazki
o relacjach na linii koalicja rządząca-prezydent RP okazały się bajkami z mchu
i paproci. Byli tacy którzy domyślali się, że coś jest nie tak, ale oficjalna propaganda
do ostatniej chwili twierdziła, że wszystko jest pod kontrolą. Byliśmy w mylnym
błędzie. Dzisiaj bardziej trzeba się zastanowić kto kogo wystawił do wiatru
albo uznać, że na naszych oczach trwa niezła ustawka.
Z
zewnątrz wygląda na to, że prezydent poczuł się urażony, że zapisy
konstytucyjne dotyczące jego stanowiska nie są stosowane w praktyce. Dzielnie
wspierały go w tym opozycyjne media twierdząc, że jest jedynie notariuszem
polityki PiS. Były i ostrzejsze opinie. Drugim polem konfliktu stały się
relacje prezydenta z ministrem obrony narodowej. Najpierw /w sierpniu/ prezydent
odmówił nominacji generalskich kandydatom wskazanym przez ministra
Macierewicza. W odwecie minister spowodował cofnięcie dostępu do informacji
niejawnych generałowi z BBN.
Miesiącami
mówiono o potrzebie rekonstrukcji rządu Beaty Szydło, ale sprawę odkładano z
różnych względów na zaś. Wreszcie rząd zrekonstruowano, ale zrobiono to w dniu
kiedy w Sejmie głosowano nad wotum nieufności, a rząd miał najwyższe poparcie
ze wszystkich rządów III RP. Znowu, ile było w tym prawdy, a ile manipulacji? Tym
razem medialnej.
Nowy
rząd miał na początek tylko nowego premiera, a dalsze przemeblowanie wymagało
kolejnego miesiąca. Tu znowu zaczęły się cuda. Zrozumiałem co znaczą słowa
prezydenta o premierze Morawieckim „to jest mój premier”. Przetasowania są zupełnie
od czapy, chociaż … Od jakiegoś czasu zastanawiam się o co chodzi z odwołaniem
Macierewicza. Czy to co obserwujemy to tylko zemsta otoczenia prezydenta, czy
też sprzątanie po dyletanctwie poprzedniej ekipy. Jednoznacznej odpowiedzi
brak. Opozycja od samego początku, czyli od powołania rządu Beaty Szydło,
domagała się dymisji Macierewicza pod byle pretekstem. Wejście Macierewicza w otwarty
konflikt z prezydentem przesądziło sprawę.
Nieszczęście
polega na tym, że w otoczeniu prezydenta nie ma fachowców od spraw obronności i
bezpieczeństwa państwa, bo nie uznaję za takiego szefa BBN. Dzisiaj wszelkie
przepychanki sprowadzają się do wzajemnego wytykania sobie niekompetencji. Błaszczak
zamiast Macierewicza jest tylko powolnym narzędziem w ręku prezydenta. Do tego
stopnia, że Szczerski dopuszcza możliwość awansu zablokowanych generałów w dość
dziwnym, niespotykanym dotychczas terminie 1 marca.
Zagadką
pozostaje wydatkowanie pieniędzy z budżetu MON. Wydawane były do dna, a
jednocześnie planowane przez ministra Macierewicza zakupy /głównie śmigłowce
bojowe/ nie zostały zrealizowane.
Otoczenie
prezydenta jest kompetencyjnie słabiutkie. Z zażenowaniem słucham czasem
wypowiedzi ministra Szczerskiego, który wspaniałomyślnie zrezygnował z teki
ministra spraw zagranicznych w rządzie Morawieckiego. Obecny szef MSZ ciągle
zaskakuje swoimi poczynaniami. Rzadko się zdarza żeby prezes PiS o kimś mówił,
że obsada danego stanowiska to eksperyment kadrowy. https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/2004894,Jaroslaw-Kaczynski-o-nowym-ministrze-spraw-zagranicznych-wierze-ze-bedzie-to-udany-eksperyment
Na tym
tle zastanawia zamieszanie wokół ustawy o IPN. Zdania „uczonych” są podzielone.
Jedni twierdzą, że ustawa mogła poczekać, a inni uważają, że na tego typu
ustawy nigdy nie będzie dobrego czasu. Najgorsza w tym wszystkim jest pokrętna
argumentacja stron. My mamy szanować wrażliwość Żydów, a kto uszanuje naszą?
Poza tym my walczymy o prawdę. Gdzie tu więc miejsce na wrażliwość?
A jak
oceniać fakt konsultowania ustawy z obcym państwem? Nigdy dotychczas nie
słyszałem o podobnym obyczaju w suwerennym państwie. Dotychczas wydawało mi
się, że jeżeli ktoś nie zgadza się z regulacją prawną obcego państwa szuka
rozstrzygnięcia w arbitrażu, ale odnosi się do obowiązującego dokumentu. W
przypadku Polski z takim pomysłem wyskoczył Czaputowicz. To jest dyplomata, czy
dyplomatołek? Najgorsze czego oczekuję, to nowelizacja nowelizacji, co już jest
zapowiadane, albo wykładnia nowelizacji o której wspominają już w ministerstwie
sprawiedliwości. Wszystko po to żeby Żydzi źle o nas nie mówili. Przynajmniej
głośno. Na tym tle absolutnie nie rozumiem wypowiedzi prezesa podczas 94
miesięcznicy smoleńskiej o rzekomym polskim antysemityzmie. https://gloria.tv/video/T1CbsrBpgJFx4XUfdKCPuXcUd
Skoro tyle mówi się o antysemityzmie Polaków dlaczego tak zajadle zaprzecza
się, że nie ma antypolonizmu? Kto to taki „antysemita”? Antysemita to ten kto
nie lubi Żydów, czy ten kogo nie lubią Żydzi ? https://www.youtube.com/watch?v=cW0I1lKAR58
Warto tu
przywołać wypowiedź Czesława Bieleckiego w wątku dotyczącym Holokaustu https://wpolityce.pl/polityka/379396-czeslaw-bielecki-gdyby-to-zydzi-musieli-ratowac-polakow-to-wcale-nie-jest-pewne-czy-pomagaliby-im-lepiej
Co mnie naprawdę niepokoi to taki tekst. Ile w tym
prawdy? https://forumemjot.wordpress.com/2018/02/06/bedzie-tak-zle-jak-jeszcze-nie-bylo-kaczynski-duda-morawiecki-zydowski-zamach-stanu-w-polsce/ stary.piernik
Nie tylko mnie naraził się JK swą bezmyślną wobec Polaków wypowiedzią. Celny komentarz AS https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html?showComment=1518469741730#c1085837939195547185
OdpowiedzUsuńEgocentryzm ateistyczny to coś takiego jak myślenie sobie na użytek. W celu poprawienia sobie samopoczucia. No i niech się stanie tak, że stanie ktoś w poprzek prostej drogi egocentrycznego egoizmy, To niech zbiera kalosze. Nie zdąży nawet powiedzieć przepraszam, proszę. I na zbity pysk poleci. Psychologia definiuje coś takiego jak myślenie życzeniowe. Na drugim biegunie, siłą równowagi stawia myślenie katastroficzne. Oba niby obiektywne zjawiska psychologiczne mają coś wspólnego. Wspólne jest zjawisko emocji. Jaką odgrywają rolę. Otóż sprawczą. Mają sprawić dojście do celu. A cel jaki. A taki jak poruszyciele sobie wyśnią.
UsuńGdy duch w człeku zatruty, gdy duch chory. Ludzie są jak potwory.
Wypowiadasz się jak Pytia delficka.
UsuńKwestionujesz to co powiedział prezes, czy to jak został skomentowany?
A Ty uszu nie masz? Przecież ten Prezes, wcale On nie jest mój, tak mało się wypowiada. Nazwałeś mnie kiedyś oglądaczem, odmówiłeś, wyśmiałeś godność. Na pewno jestem trudny do obróbki. A już nie będę komentował, a nawet wsłuchiwał się w głosy Tych, którzy zmieniają zdanie co chwilę. A kolorowo świat widzą po zażyciu. Mam tyle do powiedzenia co nic. A pieprzyć mogę bo jeszcze mogę:)!
UsuńPo pierwsze, uszy nie są mi potrzebne do czytania /mogę czytać bez okularów/. Po drugie, prezes nie jest mój /nie wiem czyj on/. Na pewno jednak powinien ważyć słowa wypowiadane publicznie. Taki ma etat.
Usuńp.s. Jeżeli odwołujesz się do moich opinii o Tobie, to cytuj, bo inaczej to jest tylko Twoja interpretacja tego co być może kiedyś pisałem.
Miałem to już dawno napisać. Piszesz: „Nazwałeś mnie kiedyś oglądaczem, odmówiłeś, wyśmiałeś godność”. Gdybyś to podparł cytatem, można by z tym polemizować.
UsuńKiedyś toczyliśmy jakieś dyskusje, polemiki. Teraz bąkniesz coś raz na tydzień, albo i miesiąc, a to z dyskusją nie ma nic wspólnego. Nie mam o to pretensji, bo tu przymusu ani obowiązku nie ma.
Znudziło Ci się i już. Przy jakiejś okazji napisałem dlaczego tu piszę. Porządkuję swoją wiedzę, a przy okazji ułatwiam życie innym. Po co mają szukać jak mają gotowe. Komu za mało, szuka dalej sam. Na inne blogi nie chodzę, na tt ani fb też mnie nie ma. Szkoda mi czasu.
I co?
Zawsze rozumiałem odpoczynek jako oderwanie się od codziennych zajęć, nigdy zaś jako dni próżnowania. Odpoczynek oznacza gromadzenie: zbieranie sił, rozwijanie ideałów, robienie planów... Jednym słowem: zmianę zajęcia.
UsuńCo z tego wywodu ma wynikać?
UsuńOdpowiedziałeś, czy nie zrozumiałeś?
Nie po raz pierwszy prezentujesz się jako ktoś lepszy od tej całej reszty do której zaliczyłeś i mnie.
UsuńMasz prawo. Nie pracuję zawodowo bo już nie muszę. Takie prawo emeryta. Nie znaczy to, że od rana do wieczora leżę do góry brzuchem, albo siedzę przed tv. Mam tyle obowiązków, że dnia nie starcza. I nie narzekam. Po pierwsze dlatego, że to nic nie da. Po drugie, mogę mieć do siebie pretensje, że mógłbym sobie ten czas lepiej zagospodarować. Wiele rzeczy mógłbym.
Tymczasem cieszę się, że mam jako takie zdrowie, że nikt nie musi mną się zajmować, że jestem komuś potrzebny, nawet obcym. Mam też pełną świadomość, że to moje życie może w każdej chwili zgasnąć. Bez powodu. Przykładów z otoczenia mam bez liku. To przestroga żebym stale pamiętał jakim jestem robaczkiem na tym podobno najpiękniejszym ze światów.
Doskonały komentarz
OdpowiedzUsuńhttp://niepoprawni.pl/blog/contessa/szmalcownik-szmalcowniczka-szmalcownicy
Frasyniuk górą?
OdpowiedzUsuńFrasyniuk w roli Trybunału Konstytucyjnego wykłada co państwo polskie może zrobić takiemu jak on. Jak słucham jojczenia różnych komentatorów, zwłaszcza tych etatowych, dochodzę do wniosku, że Frasyniuk ma rację. Państwo ma za sobą prawo tylko nie potrafi? Nie chce? z niego skorzystać. Państwo polskie nie chce zrobić z Frasyniuka „męczennika” III RP. Stąd te jasełka.
Czy ZZ odważy się przeciąć ten węzeł gordyjski?
No to powspominajmy
Usuńhttp://niepoprawni.pl/blog/aleszumm/kim-byl-i-jest-wladyslaw-frasyniuk
Jeszcze raz w temacie Frasyniuka. Zamiast opowiadać o jego „świętości” i zasługach jako kombatanta „Solidarności” może lepiej ujawnić w jaki sposób z gołodupca stał się szanowanym biznesmenem? Chyba, że w swojej podobno firmie jest tylko słupem. W końcu jeden zestaw TIR kosztuje znacznie więcej niż przysłowiowe waciki. Z drugiej strony, zamiast robić z niego męczennika słusznej sprawy, karać go konsekwentnie za naruszanie prawa, ale karami finansowymi w wysokości dla niego odczuwalnej. Przykładem choćby Finlandia. https://www.autofakty.pl/poradniki/przepisy-drogowe-mandaty-finlandii/ http://www.24.pl/top-5-mandatowi-rekordzi-ci-czyli-najdro-sze-mandaty/
UsuńDoskonałym uzupełnieniem powyższego są dzisiejsze wypowiedzi b. opozycjonistów w programie TVP Info "Zawsze po 20-tej" /Kołodziej, Rozpłochowski i Majdzik/.
UsuńNowa odsłona?
OdpowiedzUsuńhttps://www.salon24.pl/u/stan35/844252,podnoszenie-rangi-walki-z-antysemityzmem-w-polsce
(...)Możliwość goszczenia przez Izrael szczytu Grupy Wyszehradzkiej w najbliższych miesiącach była jednym z tematów dzisiejszego spotkania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu z doradcą szefa MSZ Węgier Jozsefem Czukorem - poinformował dziennik "Haarec".(...)
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/netanjahu-chce-by-szczyt-v4-odbyl-sie-w-izraelu/nwb7k28
Już zwietrzyli dla siebie interes?
Trochę z innej beczki. Ostatnio obrodziło ujawnianie kolejnych afer z udziałem działaczy i polityków spod znaku PO-PSL. W związku z tym nastał czas prosperity dla tzw. dziennikarstwa śledczego. Moją wesołość wzbudza bardzo popularny dzisiaj zwrot: „jako pierwsi dotarliśmy do …”. I tu pada nazwa firmy, instytucji lub nazwisko związane z „sensacją” zawartą w programie lub artykule. O co chodzi mi tym razem? U nas żaden dziennikarz do niczego nie dociera. Nie ma takich możliwości. Musi mieć „swojego człowieka” w policji, prokuraturze lub sądzie, który udostępni materiał ze śledztwa lub jakiegoś postępowania w sprawie. Z tego może powstać ów sensacyjny materiał, który najczęściej z sensacją ma niewiele wspólnego. Ale niektórzy dziennikarze bardzo dobrze z tego żyją.
OdpowiedzUsuńW sumie chodzi o odpowiednio atrakcyjne opakowanie byle g.
Problemy nie tylko nie znikają, ale nawarstwiają się. Kolejne przesłuchania w warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej. Tym razem warszawski Żoliborz, ściślej Marymont.
OdpowiedzUsuńPrawowici właściciele w XXI wieku zaprowadzają w odzyskanej kamienicy porządki jak na Dzikim Zachodzie. Bezprawie w wydaniu takim, że ze świecą w ręku można szukać podobnego.
Z jednej strony klasyczne zeznania urzędników: nie pamiętam, nie wiem.
Jest też nowość. Policja wzywana na interwencje przez lokatorów działa jako agencja ochrony właścicieli kamienicy. Wszystko to dzieje się bez prawomocnych wyroków sadowych, bez nakazów komorniczych itd.
Po drugiej stronie lokatorzy traktowani jak typowi intruzi, bez żadnych praw. W trakcie przesłuchania wyłania się dość sprzeczny obraz sytuacji. Komu dać wiarę? Komisja będzie miała twardy orzech do zgryzienia, ale jednocześnie będzie musiała się odnieść do ewidentnych przypadków nadużyć ze strony właścicieli kamienicy. Używanie siły wobec lokatorów, niszczenie mienia lokatorów, agresja słowna i werbalna podlega w kodeksie karnym określonym paragrafom. Czy zostaną zastosowane?
Jest jednak jeszcze inny aspekt tej sprawy. Kamienica wskutek wojny była poważnie zniszczona i później odbudowana ze środków budżetu miasta. Krótko przed przekazaniem jej spadkobiercom w budynku dokonano poważnych remontów. To też koszty. Spadkobiercy nie zostali zmuszeni do zwrotu tych kosztów w całości, czy chociażby części. Wszystko to zwalane jest na karb braku dużej ustawy reprywatyzacyjnej. Tymczasem ostatnio ten temat zszedł znowu do podziemia. Wspominałem o tym wczoraj.
Kto lub co stanęło tym razem na przeszkodzie?
Idiotyczna wypowiedź Z. Romaszewskiej https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/56257/Zofia-Romaszewska-Ustawa-o-IPN-jest-idiotyczna.html Gdzie była kiedy kancelaria PAD uczestniczyła w pracach nad projektem ustawy? Skoro wg niej ustawa jest idiotyczna, to dlaczego prezydent ją podpisał? Jest z wykształcenia prawnikiem! Bał się zawetować?
OdpowiedzUsuńDlaczego?
Tym sposobem Cenckiewicz ustawił się obok pani Zosi :) http://kontrowersje.net/cenckiewicz_won_z_ipn_i_wbh
UsuńIlu jeszcze mamy takich cenckiewiczów?
Nieszczęście polega na tym, że teraz są nieusuwalni.
ZŁOTY STOCH!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńWreszcie :)
Trzeba mieć niebywały tupet żeby mówić tylko o „wrażliwości narodu żydowskiego”. Mówią to przedstawiciele narodu którzy świadomie dopuścił do zagłady milionów swoich pobratymców. Mało tego, wielu z nich aktywnie uczestniczyło po stronie okupanta niemieckiego, w realizacji tej zagłady.
OdpowiedzUsuńSkoro mamy powoływać się na dowody, to tych nie brakuje. Wystarczy poszukać. Nie możemy dać narzucać sobie polityki historycznej w wydaniu Izraela i lobby żydowskiego. Polityki która przemilcza fakty niewygodne dla tej narracji.
Szczytem bezczelności w dyplomacji jest dla mnie wypowiedź Netanjahu https://www.tvp.info/36055958/co-oburzylo-netanjahu-wypowiedz-premiera-morawieckiego-w-calosci
„Słowa polskiego premiera tutaj w Monachium (podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa) są oburzające. Jest problem niezrozumienia historii i braku wrażliwości na tragedię naszego narodu” – oświadczył Netanjahu i zapowiedział, że „wkrótce porozmawia” z Morawieckim.
„Wkrótce porozmawia” to brzmi jak groźba, chociaż można powiedzieć też, że brzmi komicznie w ustach człowieka który ma wystarczająco dużo własnych problemów, również kryminalnych i tym sposobem próbuje odwrócić uwagę od siebie.
Jednocześnie brak zainteresowania petycją o odwołanie dyrektora Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu http://www.citizengo.org/pl/154805-petycja-o-usuniecie-piotra-ma-cywinskiego-z-funkcji-dyrektora-muzeum-auschwitz-w-oswiecimiu
OdpowiedzUsuńPowód? To już kolejna taka petycja wobec tej samej osoby http://www.citizengo.org/pl/35329-zwolnic-dyrektora-muzeum-auschwitz Pierwsza była wystosowana w 2010 roku.
Czego oczekujemy?
„Jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, aktywnie uczestniczący w zainicjowanej w styczniu 2008 r. akcji społecznej "Przypomnijmy o Rotmistrzu" ("Let's Reminisce About Witold Pilecki") wzywamy naczelne władze Rzeczypospolitej do poszanowania pamięci polskich ofiar i bohaterów niemieckiego KL Auschwitz, którzy pod Ścianą Śmierci umierali z okrzykiem "Niech żyje Polska!". Wzywamy do zniesienia bezprawnie wprowadzonej "strefy ciszy" i do godnego uczczenia Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca 2018 r. w zgodzie z wypracowaną tradycją: z Mszą św., hymnem narodowym i pod przewodnictwem ChSRO. Wzywamy Prezydenta, Prezesa Rady Ministrów i Marszałka Sejmu do usunięcia dra Piotra M.A.Cywińskiego ze stanowiska Dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i powierzenia tej funkcji osobie, która z miejsca uświęconego krwią tysięcy polskich patriotów nie będzie rugować pamięci narodowej Polaków.”
Czego my właściwie oczekujemy? W sprawie narracji historycznej powinien zabrać głos Gliński, a póki co bez echa przeszło zachowanie wiceminister M. Gawin podczas wystąpienia ambasador Izraela w KL Auschwitz http://wolnosc24.pl/2018/01/29/jako-jedyna-z-polskiego-rzadu-oklaskiwala-slowa-ambasador-izraela-internauci-oburzeni-do-dymisji-video/
OdpowiedzUsuńW sprawie dyrektora muzeum w Oświęcimiu Gliński ma krótką odpowiedź, podobnie jak jego poprzednik, że: „dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau nie podlega ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego, a choć utrzymywany jest z kieszeni polskiego podatnika, nie jest polskim urzędnikiem państwowym...”
O dyrektorowaniu Cywińskiego w Oświęcimiu http://blogpress.pl/node/24786 https://naszeblogi.pl/49551-gubernator-ekspozytury-w-oswiecimiu
Afera którą rozpętali Żydzi wokół nowelizacji ustawy o IPN zaczyna wymykać się spod kontroli.
OdpowiedzUsuńNie chce mi się powtarzać rzeczy dla mnie oczywistych, ale:
- po wystąpieniu ambasadora Izraela w czasie uroczystości w KL Auschwitz, MSZ Polski powinien uznać ją za persona non grata; było to o tyle łatwe, że stanowisko ambasadora Polski w Izraelu było wówczas nieobsadzone,
- błędem było konsultowanie projektu ustawy o IPN; jeśli Izrael ma zastrzeżenia do ustawy, powinien je wnieść na drodze dyplomatycznej,
- po incydencie, a właściwie dwóch, na terenie ambasady polskiej w Tel Awivie, Polska powinna czasowo zamknąć ambasadę, uzasadniając to brakiem jej bezpieczeństwa, do czego zobowiązane są władze Izraela,
- co do samej ustawy/nowelizacji nie powinno się podejmować żadnej dyskusji, uzasadniając to oczekiwaniem na stanowisko polskiego Trybunału Konstytucyjnego,
- we wszelkich polemikach ignorować argumentację Izraela o rzekomo wyjątkowej wrażliwości Żydów, natomiast eksponować udokumentowane fakty potwierdzające kolaborację Żydów z III Rzeszą niemiecką i to zarówno w gettach jak i w działaniach frontowych /jednostki wojskowe złożone z Żydów, łącznie około 150 tysięcy żołnierzy/.
Zwracam uwagę na ten komentarz @R_A_Ziemkiewicz:
UsuńPaństwo, które nie chce bądź nie umie zapewnić bezpieczeństwa ambasadom innych krajów nie jest państwem cywilizowanym. Kropka. Obojętne czy mówimy o napaści irańskich "studentów", policyjnych prowokacjach za PO czy smarowania swastyk przez izraelskich szowinistów.
Dwa medale /złoto + brąz/ na ponad 60 zawodników wysłanych na Olimpiadę to dużo czy mało?
OdpowiedzUsuń