poniedziałek, 9 listopada 2015

Znamy proponowany przez PiS skład rządu



Chyba mamy problem. Na pewno ja mam. Jestem odporny na wciskanie kitu. Pewnie nie do końca to prawda, ale …  
Od trzech miesięcy mamy prezydenta z opcji PiS. PiS wygrał wybory parlamentarne i tworzy własny rząd. Właśnie przedstawiono jego proponowany skład. Nawet ta konferencja prasowa pokazała, że potrzeba miotły, wody i mydła żeby dobrze posprzątać to bagno. W trakcie konferencji prasowej wszystko szło dobrze do momentu kiedy padło pytanie o posiedzenie RE na Malcie. W trakcie wypowiedzi J. Kaczyńskiego nagle „szczęśliwie” nastąpiła awaria mikrofonu i nie wiadomo co dokładnie powiedział. Natomiast za chwilę przełączono się na konferencję rzecznika Tomczyka i ten bezczelnie mógł wygłaszać swe kłamstwa zgodne z linią dotychczasowego rządu.
Czego teraz potrzeba do szczęścia? Otóż to. Do szczęścia droga daleka, długa i kręta. Dążymy do niego już 26 rok, licząc od pamiętnych wyborów 4 czerwca 1989 roku. Najpierw była euforia, a potem przekonywaliśmy się, że wielokrotnie zakpiono z nas. Były szanse w 1992 roku, w 2005 roku, są i teraz. Czy zostaną wykorzystane? Jak długo mamy być skazani na taktykę uników? Jeszcze nie teraz, jeszcze nie pora. Więc kiedy? Komu i dlaczego mamy uwierzyć? Czy mamy czekać aż problemy rozwiążą się same, czyli zejdą z tego świata w sposób naturalny?
Trudno jednoznacznie ustalić co było grzechem pierworodnym tych kantów. Zdania są tu wyjątkowo podzielone. Czy grzechem pierworodnym była „gruba kreska”? Smród z tego tytułu ciągnie się po dzień dzisiejszy. Kolejna próba porządkowania rzeczywistości zapoczątkowana „Aneksem” z weryfikacji WSI utknęła na kilka lat w martwym punkcie. Po drodze doszła katastrofa smoleńska i skutki ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL.
Wśród spraw zaległych, mimo wydanego wyroku sądowego, wymieniane jest śledztwo w sprawie porwania i morderstwa błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Po wygranych 25 października 2015 roku wyborach parlamentarnych wielu ludzi uwierzyło, że teraz nastał czas, żeby przywrócić sens naszemu życiu. Czy to jest możliwe i realne?
Obserwuję życie polityczne kraju od lat. Obserwuję też dyskusję na blogach. I mam coraz większe wątpliwości. Czy jest tu miejsce na rozsądek? Na chłodną kalkulację? Czy tylko na emocje?
Formowany jest rząd. Pozornie prosta sprawa bo PiS zdecydowanie wygrał wybory. W rzeczywistości sprawa nie jest prosta ani oczywista. Większość sejmowa nie jest stabilna. Frakcja Ziobry i Gowina w każdej chwili może zmienić front. Trwają intensywne targi o zapewnienie lojalności tych koalicjantów. Dla obserwatorów z zewnątrz podejrzanie wyglądało układanie składu rządu pod nieobecność kandydata na premiera Beaty Szydło. Z drugiej strony nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że rząd pani Szydło można porównać do rządu Marcinkiewicza. Jak długo się utrzyma zależy w znacznej mierze od niej i jej współpracowników.
Pytanie kto będzie tym docelowym premierem i jaki będzie docelowy skład rządu który powinien dotrwać do końca kadencji? Dopóki nie zostanie wygłoszone expose nie wiadomo jakie będą priorytety tego rządu?
Po drugiej stronie mamy działania prezydenta Dudy. Tu znowu nie ma jednoznacznych ocen. 
Z jednej strony bezgraniczny kredyt zaufania ze strony większości która oddała na niego swój głos w wyborach. Z drugiej zaś głosy sceptyków którzy nie rozumieją sensu decyzji podejmowanych w pierwszych miesiącach rządów PAD. Dlaczego obecny szef BBN kontynuuje bez zająknięcia politykę swego poprzednika Kozieja? Żeby nie było wątpliwości, politykę dobrych stosunków z Rosją Putina.
O co chodzi w tej polityce pojednania którą obserwujemy w składach kolejnych rad powoływanych przy prezydencie? Dlaczego dalej szwankuje polityka medialna prezydenta? Spór wokół wyjazdu na posiedzenie RE na Malcie jest ewidentną hucpą rozgrywaną przez Kopacz. Szkoda, że sensowne wyjaśnienie tych rozgrywek pojawia się dopiero dzisiaj i nie jest powtarzane w mediach.
Jedynym sukcesem jest konsekwentne ignorowanie Kopacz przez prezydenta. Pracowicie zasłużyła na takie traktowanie. W ciągu trzech miesięcy sprawowania urzędu nie doszło do oficjalnego spotkania premier z prezydentem. I wszystko wskazuje, że do takiego spotkania już nie dojdzie.
Dużo złych emocji związanych jest z brakiem stanowiska prezydenta w kwestii aneksu do raportu o weryfikacji WSI. Nie wiadomo czy raport jest i jakie są plany prezydenta z nim związane.
Problemem wspólnym prezydenta i powoływanego rządu będzie sprawa dalszego śledztwa w sprawie wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej. Ten problem został zahaczony przez dziennikarzy na dzisiejszej konferencji Szydło-Kaczyński.
Problemem może mniejszej wagi, ale jednak, jest sprawa wznowienia śledztwa w sprawie okoliczności porwania i śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Do tego dochodzą sprawy bieżące z „dorobku” koalicji PO-PSL z okresu 8 lat jej rządów.
Nie zgadzam się na relatywizm w ocenie wydarzeń z minionych 8 lat i skupianie się wyłącznie na zemście politycznej i nie tylko, za lata przeżyte w PRL-u. To właśnie uwidoczniło się w związku ze śmiercią Kiszczaka. W tych sprawach powinien zabrać wreszcie głos wymiar sprawiedliwości. Jeśli on nie jest w stanie tego zrobić, zostawmy sprawę historykom. Im się nie spieszy.
To wszystko trzeba mieć na uwadze i umiejętnie ważyć i rozważyć. Wiadomo, że nic nie da się załatwić od ręki. Myślę, że nikt tego nie wymaga. Musi być jednak przedstawiony harmonogram zajmowania się poszczególnymi sprawami. Dalszego chowania ich pod dywan społeczeństwo nie wytrzyma. 

Przed nami Święto Niepodległości. Tu też rozpowszechniane są różne opinie. Różnie to będzie odbierane, ale znając awanturnicze skłonności ustępującej koalicji nie zmuszałbym do uczestnictwa w Marszu Niepodległości obecnego prezydenta. Niepotrzebny jest nam drugi Narutowicz. Natomiast chętnych do roli Niewiadomskiego nie brakuje. Co z tego, że napiszą później, że był niezrównoważony psychicznie.

stary.piernik
 

13 komentarzy:

  1. Ktoś przypadkowo powiedział, ze zamieszanie wokół wyjazdu Kopacz na Maltę spowodowane jest tym, że pod jej nieobecność może się odbyć wybór przewodniczącego klubu PO w Sejmie. Wówczas szanse na jej wybór na to stanowisko są znikome. Kto za tym stoi? Zgadnijcie? Schetyna?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na dzisiejszej konferencji prasowej Kaczyński-Szydło najbardziej ubawiło mnie pytanie dziennikarza: dlaczego ogłoszono proponowany skład przyszłego rządu skoro nie odbyło się jeszcze inauguracyjne posiedzenie Sejmu, nie zaprzysiężono posłów i nie została złożona dymisja rządu Kopacz?
    Pytań zabrakło?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co wynika z pierwszych komentarzy po ogłoszeniu proponowanego przez PiS składu rządu Beaty Szydło?
    Z jednej strony strach przed tym co zrobi ten rząd ze złożonymi obietnicami wobec swoich wyborców? Z drugiej zaś nieukrywana radość z przewidywania na czym ten rząd się „wyłoży”. Tu propozycji nie brakuje. To oczywiście „500 złotych na dziecko”, obniżenie wieku emerytalnego do 65 lat, ale też problem polskich kopalń.
    Jedno jest pewne. Przez najbliższe dni, tygodnie, a nawet miesiące, opozycja będzie miała nad czym się pastwić.
    Całe szczęście, że opozycja musi intensywnie zająć się sobą. Bo jedni zdążyli się już przegrupować, drudzy odkładają sprawę na przyszłość, a jeszcze inni toczą wewnętrzne wojenki podjazdowe o objęcie schedy po uciekinierze do Brukseli.
    Jedno co dzisiaj wiadomo, to nie będą podpowiadać nowej premier czym powinna się zajmować lub zająć. Nawet jeśli będą próbować, mają małe szanse, że ktoś ich będzie słuchał.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie! To idę się pociąć! Albo utopić depresze w jakimś szkle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rób tego. Chyba, że będę Ci towarzyszył ;0)

      Usuń
  5. http://www4.rp.pl/Polityka/311099825-Makowski-Pocalunek-smierci-dla-PiS.html
    Dla kogo red. Makowski jest autorytetem? Dla mnie nie. Pierwszy raz o nim słyszę.
    Może i mądrze mówi, ale z tego jeszcze nic nie wynika.
    Zweryfikowanie poglądów red. M wymaga czasu.
    Póki co, dajmy się wykazać rządowi PiS. Najpierw niech zostanie formalnie powołany.

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.polskieradio.pl/13/473/Artykul/1542833,Zdzislaw-Krasnodebski-to-Ewa-Kopacz-powinna-jechac-na-szczyt-UE
    Bardzo sobie cenię zdanie prof. Krasnodębskiego.
    Proste pytania i proste odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Calutki Boży dzionek trwa biadolenie różnych Kraśków: jak ten rząd Szydło sobie poradzi? (bez nich)?

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawy do wyjaśnienia np. Fabryka Łączników w Radomiu http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/cba-zajelo-sie-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-fabryki-lacznikow/6xnlv
    Tak było w 20010 roku. Co teraz? Sprawa przedawniła się? http://www.pb.pl/4352759,78273,cba-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-fabryki-lacznikow-do-prokuratury
    Czyżby już szło nowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.bankier.pl/wiadomosc/CBA-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-Fabryki-Lacznikow-do-prokuratury-3437870.html
      W ramach uzupełnienia tematu.

      Usuń
  9. http://niezalezna.pl/72798-jest-sledztwo-ws-prywatyzacji-fabryki-lacznikow-radom-cba-prano-tam-brudne-pieniadze

    Tu ciekawsze są komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  10. https://mojepanstwo.pl/dane/krs_podmioty/360589,ferro-masz-invest

    Tu można zrobić doktorat /z przekrętów/ :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. http://niezalezna.pl/72802-rewolucja-w-tvp-dziennikarze-ktorzy-wspolpracowali-ze-sluzbami-prl-straca-prace?mobilizer=94099bba5169594ac0740c29a5b75f90

    To jest stanowczo za późno.
    A może lepiej późno niż wcale?

    OdpowiedzUsuń

Informacja dotycząca plików cookies: