Chyba mamy
problem. Na pewno ja mam. Jestem odporny na wciskanie kitu. Pewnie nie do końca
to prawda, ale …
Od trzech
miesięcy mamy prezydenta z opcji PiS. PiS wygrał wybory parlamentarne i tworzy
własny rząd. Właśnie przedstawiono jego proponowany skład. Nawet ta konferencja
prasowa pokazała, że potrzeba miotły, wody i mydła żeby dobrze posprzątać to
bagno. W trakcie konferencji prasowej wszystko szło dobrze do momentu kiedy padło
pytanie o posiedzenie RE na Malcie. W trakcie wypowiedzi J. Kaczyńskiego nagle „szczęśliwie”
nastąpiła awaria mikrofonu i nie wiadomo co dokładnie powiedział. Natomiast za
chwilę przełączono się na konferencję rzecznika Tomczyka i ten bezczelnie mógł
wygłaszać swe kłamstwa zgodne z linią dotychczasowego rządu.
Czego teraz
potrzeba do szczęścia? Otóż to. Do szczęścia droga daleka, długa i kręta.
Dążymy do niego już 26 rok, licząc od pamiętnych wyborów 4 czerwca 1989 roku.
Najpierw była euforia, a potem przekonywaliśmy się, że wielokrotnie zakpiono z
nas. Były szanse w 1992 roku, w 2005 roku, są i teraz. Czy zostaną wykorzystane?
Jak długo mamy być skazani na taktykę uników? Jeszcze nie teraz, jeszcze nie
pora. Więc kiedy? Komu i dlaczego mamy uwierzyć? Czy mamy czekać aż problemy
rozwiążą się same, czyli zejdą z tego świata w sposób naturalny?
Trudno
jednoznacznie ustalić co było grzechem pierworodnym tych kantów. Zdania są tu
wyjątkowo podzielone. Czy grzechem pierworodnym była „gruba kreska”? Smród z
tego tytułu ciągnie się po dzień dzisiejszy. Kolejna próba porządkowania
rzeczywistości zapoczątkowana „Aneksem” z weryfikacji WSI utknęła na kilka lat
w martwym punkcie. Po drodze doszła katastrofa smoleńska i skutki ośmiu lat
rządów koalicji PO-PSL.
Wśród spraw
zaległych, mimo wydanego wyroku sądowego, wymieniane jest śledztwo w sprawie
porwania i morderstwa błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Po wygranych
25 października 2015 roku wyborach parlamentarnych wielu ludzi uwierzyło, że
teraz nastał czas, żeby przywrócić sens naszemu życiu. Czy to jest możliwe i
realne?
Obserwuję
życie polityczne kraju od lat. Obserwuję też dyskusję na blogach. I mam coraz
większe wątpliwości. Czy jest tu miejsce na rozsądek? Na chłodną kalkulację? Czy
tylko na emocje?
Formowany jest
rząd. Pozornie prosta sprawa bo PiS zdecydowanie wygrał wybory. W
rzeczywistości sprawa nie jest prosta ani oczywista. Większość sejmowa nie jest
stabilna. Frakcja Ziobry i Gowina w każdej chwili może zmienić front. Trwają
intensywne targi o zapewnienie lojalności tych koalicjantów. Dla obserwatorów z
zewnątrz podejrzanie wyglądało układanie składu rządu pod nieobecność kandydata
na premiera Beaty Szydło. Z drugiej strony nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że
rząd pani Szydło można porównać do rządu Marcinkiewicza. Jak długo się utrzyma
zależy w znacznej mierze od niej i jej współpracowników.
Pytanie kto
będzie tym docelowym premierem i jaki będzie docelowy skład rządu który
powinien dotrwać do końca kadencji? Dopóki nie zostanie wygłoszone expose nie
wiadomo jakie będą priorytety tego rządu?
Po drugiej
stronie mamy działania prezydenta Dudy. Tu znowu nie ma jednoznacznych ocen.
Z
jednej strony bezgraniczny kredyt zaufania ze strony większości która oddała na
niego swój głos w wyborach. Z drugiej zaś głosy sceptyków którzy nie rozumieją
sensu decyzji podejmowanych w pierwszych miesiącach rządów PAD. Dlaczego obecny
szef BBN kontynuuje bez zająknięcia politykę swego poprzednika Kozieja? Żeby
nie było wątpliwości, politykę dobrych stosunków z Rosją Putina.
O co chodzi w
tej polityce pojednania którą obserwujemy w składach kolejnych rad powoływanych
przy prezydencie? Dlaczego dalej szwankuje polityka medialna prezydenta? Spór
wokół wyjazdu na posiedzenie RE na Malcie jest ewidentną hucpą rozgrywaną przez
Kopacz. Szkoda, że sensowne wyjaśnienie tych rozgrywek pojawia się dopiero
dzisiaj i nie jest powtarzane w mediach.
Jedynym
sukcesem jest konsekwentne ignorowanie Kopacz przez prezydenta. Pracowicie
zasłużyła na takie traktowanie. W ciągu trzech miesięcy sprawowania urzędu nie
doszło do oficjalnego spotkania premier z prezydentem. I wszystko wskazuje, że
do takiego spotkania już nie dojdzie.
Dużo złych
emocji związanych jest z brakiem stanowiska prezydenta w kwestii aneksu do
raportu o weryfikacji WSI. Nie wiadomo czy raport jest i jakie są plany
prezydenta z nim związane.
Problemem
wspólnym prezydenta i powoływanego rządu będzie sprawa dalszego śledztwa w
sprawie wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej. Ten problem został
zahaczony przez dziennikarzy na dzisiejszej konferencji Szydło-Kaczyński.
Problemem
może mniejszej wagi, ale jednak, jest sprawa wznowienia śledztwa w sprawie
okoliczności porwania i śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Do tego
dochodzą sprawy bieżące z „dorobku” koalicji PO-PSL z okresu 8 lat jej rządów.
Nie zgadzam
się na relatywizm w ocenie wydarzeń z minionych 8 lat i skupianie się wyłącznie
na zemście politycznej i nie tylko, za lata przeżyte w PRL-u. To właśnie
uwidoczniło się w związku ze śmiercią Kiszczaka. W tych sprawach powinien
zabrać wreszcie głos wymiar sprawiedliwości. Jeśli on nie jest w stanie tego
zrobić, zostawmy sprawę historykom. Im się nie spieszy.
To wszystko
trzeba mieć na uwadze i umiejętnie ważyć i rozważyć. Wiadomo, że nic nie da się
załatwić od ręki. Myślę, że nikt tego nie wymaga. Musi być jednak przedstawiony
harmonogram zajmowania się poszczególnymi sprawami. Dalszego chowania ich pod
dywan społeczeństwo nie wytrzyma.
Przed nami
Święto Niepodległości. Tu też rozpowszechniane są różne opinie. Różnie to
będzie odbierane, ale znając awanturnicze skłonności ustępującej koalicji nie
zmuszałbym do uczestnictwa w Marszu Niepodległości obecnego prezydenta.
Niepotrzebny jest nam drugi Narutowicz. Natomiast chętnych do roli
Niewiadomskiego nie brakuje. Co z tego, że napiszą później, że był
niezrównoważony psychicznie.
stary.piernik
Ktoś przypadkowo powiedział, ze zamieszanie wokół wyjazdu Kopacz na Maltę spowodowane jest tym, że pod jej nieobecność może się odbyć wybór przewodniczącego klubu PO w Sejmie. Wówczas szanse na jej wybór na to stanowisko są znikome. Kto za tym stoi? Zgadnijcie? Schetyna?
OdpowiedzUsuńNa dzisiejszej konferencji prasowej Kaczyński-Szydło najbardziej ubawiło mnie pytanie dziennikarza: dlaczego ogłoszono proponowany skład przyszłego rządu skoro nie odbyło się jeszcze inauguracyjne posiedzenie Sejmu, nie zaprzysiężono posłów i nie została złożona dymisja rządu Kopacz?
OdpowiedzUsuńPytań zabrakło?
Co wynika z pierwszych komentarzy po ogłoszeniu proponowanego przez PiS składu rządu Beaty Szydło?
OdpowiedzUsuńZ jednej strony strach przed tym co zrobi ten rząd ze złożonymi obietnicami wobec swoich wyborców? Z drugiej zaś nieukrywana radość z przewidywania na czym ten rząd się „wyłoży”. Tu propozycji nie brakuje. To oczywiście „500 złotych na dziecko”, obniżenie wieku emerytalnego do 65 lat, ale też problem polskich kopalń.
Jedno jest pewne. Przez najbliższe dni, tygodnie, a nawet miesiące, opozycja będzie miała nad czym się pastwić.
Całe szczęście, że opozycja musi intensywnie zająć się sobą. Bo jedni zdążyli się już przegrupować, drudzy odkładają sprawę na przyszłość, a jeszcze inni toczą wewnętrzne wojenki podjazdowe o objęcie schedy po uciekinierze do Brukseli.
Jedno co dzisiaj wiadomo, to nie będą podpowiadać nowej premier czym powinna się zajmować lub zająć. Nawet jeśli będą próbować, mają małe szanse, że ktoś ich będzie słuchał.
No nie! To idę się pociąć! Albo utopić depresze w jakimś szkle!
OdpowiedzUsuńNie rób tego. Chyba, że będę Ci towarzyszył ;0)
Usuńhttp://www4.rp.pl/Polityka/311099825-Makowski-Pocalunek-smierci-dla-PiS.html
OdpowiedzUsuńDla kogo red. Makowski jest autorytetem? Dla mnie nie. Pierwszy raz o nim słyszę.
Może i mądrze mówi, ale z tego jeszcze nic nie wynika.
Zweryfikowanie poglądów red. M wymaga czasu.
Póki co, dajmy się wykazać rządowi PiS. Najpierw niech zostanie formalnie powołany.
http://www.polskieradio.pl/13/473/Artykul/1542833,Zdzislaw-Krasnodebski-to-Ewa-Kopacz-powinna-jechac-na-szczyt-UE
OdpowiedzUsuńBardzo sobie cenię zdanie prof. Krasnodębskiego.
Proste pytania i proste odpowiedzi.
Calutki Boży dzionek trwa biadolenie różnych Kraśków: jak ten rząd Szydło sobie poradzi? (bez nich)?
OdpowiedzUsuńSprawy do wyjaśnienia np. Fabryka Łączników w Radomiu http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/cba-zajelo-sie-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-fabryki-lacznikow/6xnlv
OdpowiedzUsuńTak było w 20010 roku. Co teraz? Sprawa przedawniła się? http://www.pb.pl/4352759,78273,cba-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-fabryki-lacznikow-do-prokuratury
Czyżby już szło nowe?
http://www.bankier.pl/wiadomosc/CBA-sprawa-prywatyzacji-radomskiej-Fabryki-Lacznikow-do-prokuratury-3437870.html
UsuńW ramach uzupełnienia tematu.
http://niezalezna.pl/72798-jest-sledztwo-ws-prywatyzacji-fabryki-lacznikow-radom-cba-prano-tam-brudne-pieniadze
OdpowiedzUsuńTu ciekawsze są komentarze.
https://mojepanstwo.pl/dane/krs_podmioty/360589,ferro-masz-invest
OdpowiedzUsuńTu można zrobić doktorat /z przekrętów/ :))))
http://niezalezna.pl/72802-rewolucja-w-tvp-dziennikarze-ktorzy-wspolpracowali-ze-sluzbami-prl-straca-prace?mobilizer=94099bba5169594ac0740c29a5b75f90
OdpowiedzUsuńTo jest stanowczo za późno.
A może lepiej późno niż wcale?