Kończy się kadencja
wielkiego, jak twierdzą niektórzy chwalcy, polskiego męża stanu. Na nasze
szczęście.
Kolejny raz
potwierdza się, że wszystko ma swój początek, ale ma też i koniec.
Ile razy
wkurzałem się obserwując poczynania odchodzącego prezydenta. Przychodzi
wreszcie dzień, kiedy mogę z zadowoleniem powiedzieć KONIEC!!!! Jak długo można
czekać? Może uda mi się zapomnieć te siermiężne dowcipy, gafy popełniane
podczas wystąpień oficjalnych jako głowy państwa, czy błędy gramatyczne i
ortograficzne popełniane przez człowieka, który podobno ukończył studia wyższe.
Ciężko będzie, ale będę próbował.
Wydawało się, że już nic mnie zaskoczy, ani
nie zdziwi. Tymczasem nie. Skala bezmyślności prezydenta i ludzi z jego
otoczenia nie ma granicy.
Już po
przegraniu wyborów prezydenckich pojawiły się w necie głosy, że prezydent
wywozi z pałacu różne pamiątki otrzymywane podczas wyjazdów zagranicznych i
wizyt oficjalnych w pałacu. Wiadomo, że nie stanowią one jego własności
prywatnej. Nie było na to żadnej reakcji.
Wczoraj w
Rzepie pojawił się artykuł o nadzwyczajnych wydatkach w kancelarii prezydenta
na koniec kadencji http://www4.rp.pl/Polityka/308049783-Pustki-w-budzecie-kancelarii.html Dzisiaj pojawiło się wyjaśnienie ze strony
kancelarii ustępującego prezydenta, które wyjaśnieniem nie jest, bo odnosi się do
wydatków na koniec czerwca br., a mamy już sierpień. http://www4.rp.pl/Kraj/308059813-Kancelaria-Prezydenta-Wykonanie-budzetu-mniejsze-niz-plan.html
O tym, że
sprawy przybiorą taki obrót pisano już kilka tygodni wcześniej. Komorowski do ostatnich
godzin swego urzędowania nie potrafił wyzbyć się swych przywar którymi działał
na nerwy nie tylko mnie. Z jednej strony nadaktywność w wystąpieniach
publicznych /orędzie w TVP1, dzisiaj tasiemcowy wywiad w TVN/, awanse i
odznaczenia, z dwutygodniowym wyprzedzeniem, które komentowano z uśmieszkiem politowania
również na lewicy. Można było odnieść wrażenie, że wraz z jego odejściem
nastąpi koniec świata.
Pod względem bufonady będzie konkurował z Bolensą. Wielokrotnie ostatnio powtarzał
„będę pełnił bardzo ważną funkcję byłego prezydenta”. Nie powiedział na czym ta ważność ma polegać. Nie wiadomo czy zapowiedź utworzenia instytutu pod jego auspicjami traktować poważnie. Kto za to zapłaci? Czy będzie sponsorem? Znowu analogia do działań Wałęsy. http://www.tvp.info/20870124/bede-pelnil-bardzo-wazna-funkcje-bylego-prezydenta-komorowski-wycofuje-sie-z-aktywnej-polityki
Pod względem bufonady będzie konkurował z Bolensą. Wielokrotnie ostatnio powtarzał
„będę pełnił bardzo ważną funkcję byłego prezydenta”. Nie powiedział na czym ta ważność ma polegać. Nie wiadomo czy zapowiedź utworzenia instytutu pod jego auspicjami traktować poważnie. Kto za to zapłaci? Czy będzie sponsorem? Znowu analogia do działań Wałęsy. http://www.tvp.info/20870124/bede-pelnil-bardzo-wazna-funkcje-bylego-prezydenta-komorowski-wycofuje-sie-z-aktywnej-polityki
Nie zabieram głosu
w sprawach dotyczących życia prywatnego ustępującego prezydenta, ale czy można
przejść obojętnie obok takiej informacji? http://wpolityce.pl/polityka/261398-bronislaw-komorowski-zamieszka-w-willi-kancelarii-prezydenta-ile-zaplaci-za-wynajem
Przed objęciem prezydentury miał mieszkanie, nie mieszkał przecież pod mostem. Był
do tego stopnia pewien wyboru na drugą kadencję, że wynajął swoje mieszkanie na
10 lat! Tym sposobem zabierze mieszkanie pracownikom kancelarii spoza Warszawy.
Z jego strony to przejaw zaradności. Ale jak ocenią to inni?
Zachłanność
tego towarzystwa nie zna granic. Kolejny news http://kulisy24.com/polityka/koziej-na-szefa-akademii-obrony
Koziej ma 72 lata, ma wysoką emeryturę. Ale ma niezaspokojoną ambicję. Jeszcze
nie był rektorem AON. Od kilku miesięcy trwają w MON cuda nad urną, żeby
umożliwić objęcie stanowiska albo Koziejowi, albo poprzedniemu rektorowi, który
jest obecnie doradcą Siemoniaka.
Wiele się mówi
o tym, że nowy prezydent po oficjalnym objęciu stanowiska sporządzi tzw. bilans
otwarcia. Czego on będzie dotyczył i jak zostanie wykorzystany? Tego nie wiem.
Andrzej
Duda jest w bardzo trudnej sytuacji. Obejmując urząd prezydenta ma w
perspektywie drugą kadencję. Złożył już wyborcom pewne obietnice. Chciałbym,
żeby było ich jak najmniej. Pod warunkiem, że zostaną zrealizowane.
Dlatego w
napięciu będę oczekiwał na te pierwsze oficjalne wystąpienia i decyzje.
stary.piernik
Mamy prezydenta Andrzeja Dudę.
OdpowiedzUsuńCzęść pierwsza uroczystości inauguracyjnych za nami.
Sądząc po pierwszych komentarzach, każdy widział co innego, albo chciał widzieć co innego.
Na sali sejmowej był pokaz, w wykonaniu posłów PO, szans na porozumienie z nowym prezydentem /buczenie w trakcie wystąpienia/.
Zadziwiające ile osób, chodzących do kościoła jedynie w celach wycieczkowych, komentuje dzisiaj wystąpienie Andrzeja Dudy po zaprzysiężeniu i homilię abp. Gądeckiego. Wszystko to pod kątem nauczania Kościoła. Znawcy się znaleźli. Nie wszystkich stać na obiektywne oceny.
OdpowiedzUsuńDo dzisiejszych uroczystości wspaniale dostosowała się pogoda. Może jest zbyt gorąco. Ciekawe też na jak długo wystarczy tego entuzjazmu społeczeństwa, co widać w kolejnych fazach trwających uroczystości. To świadczy jak wielkie są oczekiwania.
Co przejmuje prezydent odznaki czy insygnia Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski?
OdpowiedzUsuńDziennikarzom wsio ryba, a mnie nie.
To są insygnia!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Order_Or%C5%82a_Bia%C5%82ego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Order_Odrodzenia_Polski
Przed chwilą w TVP Info podano informację, że B. Komorowski nie weźmie udziału we mszy św. w kościele ss. Wizytek w związku z zakończeniem jego kadencji prezydenta RP.
OdpowiedzUsuńDzisiejszy dzień, może w sposób naturalny, stoi pod znakiem „gadających głów”. Wszystkie wypowiedzi , też w sposób naturalny, dotyczą rozpoczynającej się kadencji prezydenckiej Andrzeja Dudy.
OdpowiedzUsuńJa to rozumiem, ale … dajcie mu szansę! Niech prezydent się wypowie, a nie róbcie tego za niego! Każdy z komentatorów usiłuje ustawiać A. Dudę. Oni wiedzą lepiej. Co wiedzą? Nic. Im się tylko wydaje. Poza tym nigdy nie będą mieli możliwości realizacji swych pomysłów. I to jest ta zasadnicza różnica. Natomiast prezydent od dzisiaj musi odpowiadać za każde wypowiedziane oficjalnie słowo.
Ja w każdym razie mam nadzieję, że wreszcie doczekaliśmy się prawdziwego męża stanu. Przyszłość przed nim. Jest wyjątkowo dobrze przygotowany do sprawowania tej funkcji. Z racji wykształcenia prawniczego i doświadczenia politycznego. Był posłem, europosłem, ministrem w kancelarii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego. Czy jest ktoś lepiej przygotowany do pełnienia tego urzędu? Wspólnie z małżonką tworzą bardzo reprezentacyjną parę. Nie będę się wstydzić ich wystąpień publicznych.
Uważam za bardzo rozsądne podjęcie próby zjednania do siebie przedstawicieli partii rządzącej i opozycji z wszelkich kierunków. Czy to coś da? Zobaczymy.
Ciekawostką dzisiejszego dnia jest rozważanie przyczyn braku D. Tuska w uroczystościach zaprzysiężenia A. Dudy. Graś jak zwykle skłamał, że DT nie został zaproszony. Zaproszenie wysłała marszałek Sejmu, ale zaproszenie było dla b. premiera i „prezydent” EU wziął i się obraził. Podobno obie strony są zadowolone z takiego obrotu sprawy.
Jutro będziemy już żyć wspomnieniami dzisiejszego dnia. Przysłoni go bieżączka.
OdpowiedzUsuńale nie napisałem o rzeczy dla mnie najważniejszej. Po raz pierwszy od lat poczułem się jako Polak dumny i dowartościowany że prezydentem został ktoś taki jak Andrzej Duda.
Wiele się mówi o tym, że wygrana w wyborach prezydenckich to nie tylko zasługa wyborców, sprawnego działania komitetu wyborczego itd. Dzisiaj to już nie jest ważne. Poświęciłem cały dzień na oglądanie transmisji telewizyjnej z uroczystości zaprzysiężenia nowego prezydenta. To było wydarzenie godne blisko.40 milionowego narodu. Dopisała pogoda, ale tłumy które obserwowały uroczystości przyszły tam z własnej nieprzymuszonej woli. Spontaniczne reakcje też nie były reżyserowane.
Tym bardziej z zainteresowaniem będę obserwował co dalej?
O zachowaniach ludzi wrogich Andrzejowi Dudzie i PiS nie piszę bo każdy kto chciał, mógł zobaczyć..Żałośnie wyglądały tłumaczenia tych zachowań w wykonaniu zwłaszcza Grupińskiego.
http://www.gazeta.pl/0,0.html
OdpowiedzUsuńW polskojęzycznej Gazecie Wyborczej na jedynce same pierdoły.
Wczoraj nie było zaprzysiężenia nowego prezydenta.
Jest za to czołówka z żalami byłego.
Jeszcze jedno spostrzeżenie dotyczące wczorajszego dnia.
OdpowiedzUsuńMaluczcy mieli za złe prezydentowi Dudzie, że wszystkie wystąpienia głosił z głowy!
A gdzie KARTKI!!!!!!
A "Bolek" Wałęsowicz jak zawsze na Nobla. Zapytany czy wg niego brakowało coś w orędziu prezydenckim? Rzeczony rzekł:"kartki"! Czyż to nie piękne? Krótko i treściwie. Faktycznie trzeba żyć tym co chce się powiedzieć. Kartka wówczas nie jest potrzebna. Pięknego mamy Prezydenta.
UsuńO! Widzę, że Szanowny ma "okienko" :))))
UsuńNa krótko. Już znikam. Aż do wieczorka.
Usuńhttp://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,18515855,czy-andrzej-duda-jest-pana-prezydentem-a-komorowski-na-to.html
OdpowiedzUsuńNo i zaczęło się.
Obrażona primadonna zaczyna recenzować następcę.
Wszystko w imię jednoczenia narodu.
Tfu!!!!!!!!
http://www4.rp.pl/Polityka/308079875-Andrzej-Duda-powoluje-Kancelarie-i-wprowadza-zmiany.html
OdpowiedzUsuńSą wreszcie oficjalne nominacje w kancelarii prezydenta RP.
Jak zaznaczył Andrzej Duda, nie są to osoby przypadkowe. Wszystkie były oceniane w perspektywie lat poprzedzających dzisiejsze nominacje i dotychczasowych dokonań.
I to by było na tyle.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18516865,andrzej-duda-oglasza-sklad-kancelarii-zaczynamy.html#Czolka3Img
Nie byłbym sobą, gdybym nie zajrzał do GW.
A tu w komentarzu:
Andrzej Duda ogłasza skład kancelarii. I od razu zmienia jej statut.
o co chodzi? o zmianę organizacji pracy kancelarii.
Jakiś problem?
Jakie są realne szanse na pojednanie można się przekonać czytając komentarze pod cytowanym wyżej linkiem w GW.
OdpowiedzUsuńKto ciekaw niech czyta.
http://kontrowersje.net/prezydent_duda_oficjalnie_wr_czy_nominacje_tusk_zza_w_g_em_uk_ada_listy_po
OdpowiedzUsuńPiękny komentarz do wydarzeń wczorajszego i dzisiejszego dnia.
Nic dodać, nic ująć. Samo sedno!
https://twitter.com/prezydentpl
OdpowiedzUsuńWidać różnicę?
Eeeee! Piernik to czpko lejca:) "Umarł król, niech żyje król!". Albo coś ze świeczki i ogarka. Umarł Knur niech żyje Król to tak. Co trwożliwie czynię gdyż zostanę pozbawiony czci i wiary. Ale co mi tam:)
OdpowiedzUsuńLepiej?
Usuń:DDDDDDD!
UsuńPierwotnie w średniowieczu słowa marszałka dworu francuskiego, wygłaszane po śmierci króla Francji i od razu ogłaszające nowego monarchę, zapewniające brak kłótni i walk o sukcesję.
OdpowiedzUsuń