piątek, 29 maja 2015

Prezydent-elekt Andrzej Duda



Po kilku dniach od ogłoszenia oficjalnego wyniku wyborów prezydenckich wszystko zaczyna wracać na stare tory. Dzisiaj odbyło się oficjalne wręczenie prezydentowi-elektowi dokumentu PKW potwierdzającego wynik wyborczy. Uroczystość była momentami podniosła, a momentami spontaniczna. Andrzej Duda stanął na wysokości zadania. Jego wystąpienie było krótkie, ale treściwe. Myślę, że ekipa rządząca ma nad czym myśleć po usłyszeniu tego fragmentu wystąpienia:
Chciałem prosić, aby w tym okresie w pewnym sensie przejściowym, gdy jest nowo wybrany prezydent, którego czasem nazywa się „prezydentem-elektem” i jest prezydent RP urzędujący, aby państwo - mówię tutaj do pani premier, ministrów, przedstawicieli większości parlamentarnej. Proszę, aby zachowali powagę w pracach parlamentarnych i pracach rządu. Proszę, aby nie dokonywano zmian ustrojowych, ani takich które mogą budzić w społeczeństwie duże emocje i niestety także konflikty. Bo konfliktów powinniśmy unikać po to, żeby budować wspólnotę i budować ją na kapitale społecznym. Są takie wartości, wokół których nasze społeczeństwo może się skupiać i rolą polityków jest eksponowanie tych wartości. Jest to ogromna rola prezydenta i z cała pewnością tak będę chciał działać, budując mam nadzieję autorytet urzędu, także dla tych, którzy będą ten urząd sprawowali w przyszłości – oświadczył Andrzej Duda.”
Jest to szczególnie istotne wobec działań podejmowanych przez PO w zakresie zmiany /rozszerzenia/ uprawnień TK, zamiaru powołania nowych sędziów TK przed upływem kadencji dotychczasowych, nacisków na rezygnację przed upływem kadencji prezesa NBP Belki itd. 
Nie zmieni tego mentorska wypowiedź Grupińskiego. Smród już się rozszedł. Z właściwym sobie wdziękiem do tego chóru dołączył urzędujący apolityczny prezydent Komorowski, który już deklaruje, że po upływie kadencji nie zamierza iść na polityczną emeryturę i włączy się w działalność PO. Na podstawie jego wypowiedzi z ostatnich dni można go codziennie pytać kto usiłuje podpalać Polskę.
Zignorował dzisiejszą uroczystość i podobnie jak Sikorski i Borusewicz nie znalazł czasu żeby wziąć w niej udział. Szczytem wyrobienia dyplomatycznego popisał się szef kancelarii Komorowskiego Michałowski, który na pytanie dziennikarza dlaczego prezydent był nieobecny odpowiedział: „Zapytajcie prezydenta”.
Na pewno Andrzej Duda nie będzie miał łatwo, ale wiedział gdzie idzie. Po odbiorze społecznym widzę, że będzie miał poparcie bardzo wielu z nas, a to rokuje, że mu się uda zjednoczyć naród wbrew intencjom kamaryli PO-PSL.
stary.piernik
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Informacja dotycząca plików cookies: