wtorek, 7 kwietnia 2015

Jeszcze raz o rocznicy katastrofy



Dyskusja na temat tego kto się kryje za katastrofą smoleńską /kto jest jej sprawcą?/ będzie trwała przez dziesięciolecia. Taka jest brutalna prawda. Ja za wiarygodne będę przyjmował informacje z pierwszych godzin po katastrofie. Później było tylko ściemnianie. Za takie informacje uznaję informacje z Litwy, z Rumunii, … Archiwiści mają zrzuty ekranowe itd. Wszystko co ociera się o obiektywną prawdę jest skutecznie przykrywane szumem medialnym.
Dzisiaj nikt nie wskaże na siebie palcem i nie powie, że jest winien, czy współwinien. Faktem jest, że wielu na tym skorzystało. Wielu też posiada „tajną” wiedzę i póki co nie ma interesu, żeby się tą wiedzą podzielić.
Mnie od lat intryguje coś innego. Dlaczego ekipa prezydenta LK wykazała się taką naiwnością polityczną i utratą instynktu samozachowawczego? Musieli mieć świadomość zagrożeń na które byli narażeni, a mimo tego wszystko zlekceważyli. Dlaczego? Wiedzieli, ale nie chcieli słuchać? Zbytnio uwierzyli w swoją wielkość, a osoby towarzyszące zbytnio im zaufały? Przecież trwała walka na śmierć i życie między koteriami PO i PiS! Obowiązywała narracja, że PiS wygrało wybory parlamentarne i prezydenckie tylko dlatego, że PO ich zlekceważyło. Dzisiaj się mówi coraz częściej, że od 2007 roku wybory są manipulowane.  Ale sa też i tacy, którzy uważają, że dotyczy to wszystkich wyborów od 1989 roku. A jak było wcześniej? Choćby w pierwszych latach powojennych?
Z przegranej PO wyciągnęło wnioski i nie dopuściło do ponownej przegranej w wyborach parlamentarnych w 2007 roku, mimo, że w ocenie PiS były one do wygrania. Dlatego prezes Kaczyński zgodził się na skrócenie kadencji Sejmu. W podobny sposób miały przebiegać wybory prezydenckie. Zlekceważono przedbiegi w PO, kiedy DT ku zaskoczeniu wielu zrezygnował z kandydowania do stanowiska „strażnika żyrandola”. Przecież znana była wiedza na temat powiązań PBK ze służbami specjalnymi. Komu zabrakło wiedzy? A komu wyobraźni?
Dzisiaj trwa gra na zwłokę. Jakie to żmudne prace dochodzeniowe musi prowadzić prokuratura żeby postawić zarzuty winnym niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z katastrofą smoleńską? Dlaczego podobnych działań nie może, mimo upływu 5 lat, zakończyć prokuratura rosyjska? Dlaczego dowody rzeczowe nie mogą wrócić do Polski? Tych pytań dlaczego? Jest o wiele więcej. Nie spodziewam się też usłyszeć teraz na nie odpowiedzi. To nie ten czas.
Coraz częściej powtarzany jest pogląd, że śmierć 96 osób, ważnych dla Polski i Polaków, to nie jest powód do stawiania na ostrzu noża relacji między Rosją a światem zachodnim. Ta sprawa została przegrana w momencie kiedy przestraszony DT zgodził się bezpodstawnie na pozostawienie śledztwa w sprawie ustalenia przyczyn katastrofy smoleńskiej w rękach Rosji. Dzisiaj nikt myślący kategoriami realizmu politycznego nie wierzy w możliwość umiędzynarodowienia tego śledztwa. Zresztą czego oczekiwać od świata, jeśli na własnym podwórku nie jesteśmy w stanie wyegzekwować elementarnej sprawiedliwości wobec winnych? Tymczasem ci którzy są zamieszani w sprawę pokazują pozostałości „gest Kozakiewicza” i jak widać racja jest ciągle po ich stronie.

stary.piernik 

11 komentarzy:

  1. http://0db.pl/troche-o-probkowaniu/
    Czy ta wiedza jest znana ekspertom odczytującym zawartość czarnych skrzynek z Tu-154M nr 101?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wrzuta z nową wersją taśm z Tu-154M nr 101 robi swoje. W zestawieniu z książką Rotha sieje niezły zamęt. Są jednak pewne, niezamierzone przez organizatorów, efekty tej akcji. Do nich należy niewątpliwie wpadka czasowa /o godz. 8.07 "Która godzina?" "W pół do ósmej."/. Innym przypadkiem jest ustalenie prędkości zniżania od godziny 8:39:58 z czego wynika, że to było spadanie a nie lot ślizgowy.

    Na dzisiaj należy też odnotować zachowanie Palikota, który zamierza złożyć doniesienie do prokuratury http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/487396,palikot-kaczynski-z-macierewiczem-klamia-ws-smolenska.html

    OdpowiedzUsuń
  3. http://niepoprawni.pl/blog/yagon-12/rozwiewa-sie-smolenska-mgla
    Czy to wypowiedź optymisty?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy w naszej rzeczywistości wszystko musi być "bolesne"?
    W języku polskim nie ma czym go zastąpić?
    W kółko i często powtarza to PBK, a teraz dołączył do niego marszałek Sejmu.

    OdpowiedzUsuń
  5. http://kontrowersje.net/artymowicze_czyli_antypolska_patologia_w_pigu_ce_i_polska_tolerancja_jednocze_nie
    To jest problem z którym nie umiemy sobie poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z komentarza:
    http://niepoprawni.pl/blog/yagon-12/rozwiewa-sie-smolenska-mgla

    ... Zwrócono np. uwagę, że kilkaset razy w "nowych odczytach" pojawia sie słowo - dopisek - "dropout", który przetłumaczono jako "złe przyleganie taśmy do głowicy" a co w rzeczywistości oznacza "nagłe i kompletne przerwanie ciągłości nagrania na nośniku cyfrowym" (bloger - Ironiczny Anglosas - na niezależnej.pl). Tłumacząc to na język ludzki oznacza,że w ciągłość nagrania ingerowano setki razy. Ujawnione wczoraj nagranie jest też krótsze niż prezentowane wczesniej w 2013 roku, pomylone są podane godziny rozmów z treścia prowadzonych dialogów, nic nie trzyma pionu...

    I tyle roboty na nic.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.grupy.banzaj.pl/PRZELOT,DO,SMOLENSKA,ORGANIZOWAL,ARABSKI,23,1745225,2010_12.html

    To tak dla przypomnienia. Wszak minęło już pięć lat.

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www4.rp.pl/article/20150408/KRAJ/304089816
    Czy prokuraturze wolno mataczyć w śledztwie smoleńskim?

    Poza tym oryginał nagrań rozmów w kabinie jest w wersji analogowej. Dla celów dowodowych powinna być kopia analogowa. Tymczasem do badań sporządzono kopię cyfrową. Każde przekształcenie sygnału wprowadza jego zniekształcenie. Jak do tego odnieśli się biegli?

    OdpowiedzUsuń
  9. http://pressmania.pl/?p=12839
    To jest tylko potwierdzenie, że kant sie nie udał.

    Jest jeszcze coś, komentarz u MK http://kontrowersje.net/comment/171506#comment-171506

    OdpowiedzUsuń
  10. Małe resume z posiedzenia ZP w dniu 10.04.2015:
    W posiedzeniu ZP Macierewicza w dniu 10.04.2015 r, ok. 14:46 wystąpił mec. Kownacki który stwierdził, że kopie z lutego br. biegli robili na sprzęcie pożyczonym od Rosjan /nie mieli swojego sprzętu/. Problem polega na tym, że pożyczone magnetofony nie odtwarzały sygnału z kanału 4 tzn. znaczników czasowych synchronizacji.
    Ponadto za bardzo ważną informację należy uznać, że Rosjanie dokonali odczytu czarnych skrzynek w dniu 10.04.2010 roku około godziny 16.00 /dowodem załączona informacja 14:46/ a następnie skrzynki ponownie złożono w miejscu ich pierwotnego znalezienia.
    Kuriozum stanowi informacja o memorandum między rządem Rosji i Polski /13.50 nagrania i dalej/
    Nagranie jest tu
    http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=AC67C06FFE885E49C1257E2000298718#

    OdpowiedzUsuń
  11. Opadł kurz po wczorajszym dniu.
    Znowu jest źle, bo JK nie wniósł nowych wątków do badania przyczyn smoleńskiej katastrofy. Partia władzy i jej przystawki jak mantrę powtarzają swoje brednie. Można się zastanawiać, czy wobec kolejnych faktów wierzą w to co mówią? Trudno też oczekiwać, że podejmą próbę odpowiedzi na stawiane pytania.
    Skoro wszystko jest tak proste i oczywiste, dlaczego nie możemy odzyskać szczątków samolotu? Dlaczego nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o działania podjęte przez rząd w imieniu Polski w pierwszych godzinach i dniach po katastrofie? Dlaczego przechodzi się do porządku dziennego nad matactwami z taśmami magnetofonowymi z magnetofonu pokładowego? Eksperci niezależni od MAK i komisji Millera wskazują na błędy dyskwalifikujące odczyty z taśm, włącznie z jawną sugestią, że nagrania są zmanipulowane i to w sposób prymitywny i prostacki.
    Brak jakiejkolwiek reakcji rządu, prezydenta i NPW, na informację z wczorajszego posiedzenia ZP Macierewicza, że Rosjanie odczytali czarną skrzynkę z rozbitego Tu-154M około godziny 16.00, a więc przed jakimikolwiek ustaleniami dotyczącymi komisyjnych badań przyczyn wypadku. Zamiast tego wszystkiego mamy dzisiaj koncert z udziałem prezydenta. Co zamierzają świętować? Że został jeszcze tylko jeden?
    Tych pytań nie zagłuszy się opowieściami kto i dlaczego pojedzie/nie pojedzie 9 maja do Moskwy? Czy pojadą przez Polskę motocykliści Putina?
    Obrazu degrengolady dopełniają dzisiejsze gazety, gdzie brak jest relacji z wydarzeń wczorajszego dnia, natomiast są przedruki z prasy zagranicznej. Nasi żurnaliści nie wiedzą co i jak pisać? Brak wytycznych?
    http://www4.rp.pl/article/20150411/KRAJ/304119945
    http://www4.rp.pl/article/20150411/KRAJ/304119944
    http://www.tvp.info/19617798/wystawa-i-koncert-kolejny-dzien-uroczystosci-upamietniajacych-katastrofe-smolenska

    OdpowiedzUsuń

Informacja dotycząca plików cookies: