czwartek, 26 kwietnia 2012

Co tam Panie w polityce?

Wczoraj nie napisałem nic nowego. Nie dlatego, że brakuje tematów. Po prostu zatkało mnie. Nie tyle z wrażenia, co skali głupoty, którą nam się serwuje. Są tematy ważne, są też istotne. Jedne i drugie są odzwierciedleniem kondycji państwa polskiego.
Poza katastrofą smoleńską mamy inne niewyjaśnione zdarzenia w naszej historii najnowszej. Do takich niewątpliwie należy zabójstwo byłego komendanta głównego Policji M. Papały. Zdarzenie miało miejsce dość dawno, bo w czerwcu 1998 roku. Do jego wyjaśnienia zaangażowano olbrzymie siły i środki. Jak widać, bez znaczących rezultatów. Dalej nie wiadomo kto zabił? Nie wiadomo dlaczego zabił? Nie wiadomo też, kto za tym wszystkim stoi? Czemu służyły kolejne tzw. przełomy w śledztwie? Prawdę mówiąc, nie wiem. Ich cechą charakterystyczną jest to, że pojawiały się zwykle wtedy, gdy trzeba było coś „przykryć”. Z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, że tak będzie i tym razem. Wersja, którą aktualnie przedstawiono jest delikatnie mówiąc absurdalna. Jednak dla jej wzmocnienia podaje się, że jest akceptowana przez sąd. Wskazanych obecnie sprawców aresztowano i zatrzymano. Ciekawy jest ich wcześniejszy status.
O całej sprawie nie da się dzisiaj nic sensownego powiedzieć. Trzeba czekać na rozpoczęcie rozprawy przed sądem i ogłoszenie prawomocnego wyroku. Trzeba też pamiętać, że niektórzy, wcześniej zatrzymani, podejrzani w związku z zabójstwem M. Papały już nic więcej nie powiedzą. A szkoda.

23 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że ten wątek został poruszony tutaj na naszym blogu, śledziłam tę sprawę swojego czasu, dzisiaj warto odświeżyć sobie wydarzenia z tamtych dni.

    http://niniwa2.cba.pl/zabojstwo_papaly.htm

    Mam pewność, że nie jest to koniec i będzie dalszy ciąg. Tymczasem dorzucam coś co Pana jeszcze bardziej zdziwi:

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/388669,andrzej-z-pseudonim-slowik-gangster-oskarzony-w-sprawie-zabojstwa-generala-marka-papaly-dostanie-odszkodowanie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. @Lexie
    Nie zdziwi. To jest dopiero początek. Na zadziwienia przyjdzie czas.
    stary.piernik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze coś. Bardzo mnie interesuje motyw tego wczorajszego numeru.
      stary.piernik

      Usuń
  3. Może czują zmianę i sprzątają zaplecze:) Ten układ się skompromitował na wielu polach, trzeba go będzie wymienić. Wszystko na to wskazuje a w czasie kryzysu sprawy mogą się potoczyć bez odpowiedniej kontroli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może tak, może nie. Sprzątanie nie należy do tej ekipy.
    Prędzej uwierzę w handel wymienny. Ale co za co?
    stary.piernik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśli Pan, że ta ekipa nie ma zaplecza w skład którego wchodzi inna ekipa? Może lepiej to nazwać honorowym komitetem poparcia:)

      Usuń
  5. A na te pytania ciągle brakuje odpowiedzi:

    \http://lubczasopismo.salon24.pl/tematydnia/post/412458,wiarygodnosc-wersji-zabojstwa-gen-papaly

    Temat dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://kresy24.pl/35843/polskie-lupki-pod-rosyjska-kontrola/

    Zawsze w takim wypadku interesuje mnie czy wolno agentom ABW udzielać takich informacji mediom?

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda na to, że będzie potrzebny temat o gazie z łupków:))

    OdpowiedzUsuń
  8. @Lexie
    Próba odpowiedzi?
    http://lubczasopismo.salon24.pl/tematydnia/post/412548,co-ma-smolensk-wspolnego-z-papala
    Do tego taki komentarz:"Pytanie nie jest o to jaki jest zwiazek miedzy Patykiem a prokuratorami, bo jest oczywisty. Nowi prokuratorzy - nowa wersja zeby zagmatwać sprawę i przedawnić.
    Pytanie jest takie: jaki jest zwiazek miedzy prokuratorami z Łodzi a ministrem sprawiedliwosci pochodzacym z Łodzi i przenoszącym sprawe do swojego miasta."
    Autorem jest ~`MARTINOFF

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam i powiem tak jeżeli można powiedzieć, że drążenie Smoleńskiej katastrofy byłoby niewygodne dla wielu to dokładnie tak samo wygląda sprawa Papały, wersja o zwykłym dość chyba przygłupim złodzieju samochodów zamknęłaby usta i wiele pytań, które potem padły by nie padło. A kompromitacja, że taki mały sprzątnął dużego? Kto by się tym przejął? Mnie ciekawi bardzo dlaczego wtedy nie poszli w tym kierunku?

      Pytanie z komentarz jest chyba z tych czekających w kolejce do wyjaśnienia.

      Usuń
  9. Jeszcze na deser @Seawolf
    http://lubczasopismo.salon24.pl/tematydnia/post/412452,patyk-ofiarny
    coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś skasowalem chyba, ale powtarzam. Na deser @Seawolf
    http://lubczasopismo.salon24.pl/tematydnia/post/412452,patyk-ofiarny
    A co tam. Mam gest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre, pozbierana w całość bajka wygląda nawet zabawnie. Jak oni nas mają chronić?
      No? Jak??

      Usuń
  11. @Lexie
    Pytanie zostawiam bez odpowiedzi. W najbliższym czasie pora na gaz z łupkow ;0)
    stary.piernik

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam Uchodźców.

    Mam propozycję, żeby zamiast linków (albo wraz z linkami) zamieszczać krótkie omówienie artykułu. Jest to istotne co najmniej z trzech powodów:

    1) Nie każdemu chce się klikać w linki (już pomijam sprawę czy są klikalne, zawsze można skopiować i wkleić w przeglądarkę).
    2) Linkowane materiały lubią się niesłychanie szybko gubić w sieci (to jest jeden z poważnych problemów napotkanych przy próbie archiwizacji bloga Kataryny).
    3) Treść w tej formie nie zachęca do dalszego czytania (gdyby tak robiła Kataryna, to z pewnością nie byłoby już dawno o czym dyskutować).

    Oczywiście wszystko należy robić z umiarem. Jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem, żeby za zacytowanie trzech zdań bez pytania wsadzano ludzi do więzienia. Robi to nagminnie prasa bulwarowa, główne portale i nawet GW. Przedruk całości to oczywiste przegięcie, chyba że jest jasno w innym miejscu powiedziane, że to informacja agencyjna sklecona w celu dalszej dystrybucji jak np. newsy PAP. Tak więc najwłaściwsze będzie własne streszczenie z uwypukleniem najważniejszych fragmentów i wtedy raczej żaden burek nam nogawek nie poszarpie. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za trafną uwagę, postaram się dostosować, bo argumentacja mnie przekonuje. Czasem niestety tak jest, że po przeczytaniu brakuje już czasu na streszczenie:(

      Usuń
    2. Muszę też nadmienić, że z tego co obserwuję świetnie sprawdzają się takie krótkie wpisy np. na twitterze (myślę, że ma przed sobą przyszłość a dzisiaj jest niedoceniany), jest zaznaczenie tematu i odsyłacz. Są takie osoby, ja przyznam, że do nich należę, którzy preferują taką metodę, bo wybierają wpis, który im odpowiada a czas nie jest z gumy:(, ale fakt musi być zaznaczenie tematu sam odsyłacz to za mało.
      "Uchodźcy" :) - miło nam, chociaż przyznam nikt tego nie planował.

      Usuń
  13. Vox populi, vox Dei. Ma być omówienie linkowanego tekstu, więc będzie. Napisałem przed chwila coś więcej, ale mi wcięło.
    Nie pierwszy raz.
    Zdarza się.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ziarnko do ziarnka...

    ---
    Rosyjski cyberatak na Polskę. Jakie zdobyli informacje? 2012-01-31

    Ostatnie protesty internautów i hakerów przeciw podpisaniu porozumienia ACTA ośmieszyły rząd polski. Młodzi ludzie bez problemu zablokowali strony najważniejszych instytucji państwowych, w tym ABW, i włamali się do komputera wiceministra cyfryzacji. Rodzi się więc pytanie, jakie informacje mogli uzyskać doskonali hakerzy z Rosji, którzy dokonali ataków na polski system tuż przed katastrofą smoleńską.

    Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że tragedię pod Smoleńskiem poprzedził ciąg wydarzeń, który można tłumaczyć tylko nadzwyczajną aktywnością rosyjskich służb specjalnych. Zorganizowany cyberatak na instytucje rządowe dokonany z terytorium Rosji, zagadkowa awaria w największym polskim banku, przerwanie zasilania serwerów polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – to niepokojące preludium do największej tragedii w historii powojennej Polski.

    Wszystko zaczęło się w połowie września 2009 r., tuż po wizycie premiera Władimira Putina w Polsce oraz po starciach w sejmie, dotyczących brzmienia uchwały w sprawie zbrodni katyńskiej i rocznicy 17 września 1939 r.

    ---
    Coraz ciekawiej się robi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cd. tematu False Flag

    "Zamachy na Ukrainie mogą być dziełem organizacji przestępczych, może to być wewnętrzna rozgrywka służb specjalnych lub, co jednak mało prawdopodobne, za atakami mogą stać jakieś grupy mniejszościowe - uważa analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Anna Dyner. (...) Zdaniem politolog z dużym prawdopodobieństwem można wykluczyć terroryzm islamski, ponieważ na Ukrainie nie ma takiej mniejszości muzułmańskiej jak w Rosji, ani muzułmańskich imigrantów, jak w krajach Zachodu, które miały kolonie. - Kłopotu religijnego w tym państwie nie ma - zaznacza Dyner."

    No i jeszcze trzeba zauważyć, że z punktu widzenia potencjalnych terrorystów jest to spalenie na panewce. A zatem...

    "Ukraińska opozycja obawia się wprowadzenia "stanu wyjątkowego" (...) Obawę, że wydarzenia w Dniepropietrowsku mogły być inspirowane przez władze, które dążą do ograniczenia aktywności przeciwników prezydenta Wiktora Janukowycza, wyraził opozycyjny wiceprzewodniczący Rady Najwyższej (parlamentu) Mykoła Tomenko. Według Tomenki, deputowanego Bloku byłej premier Julii Tymoszenko, do wprowadzenia stanu wyjątkowego może nakłaniać prezydenta jego otoczenie. - Jeśli w kraju panuje wyjątkowa sytuacja, to należy zminimalizować prawa i wolności obywateli, w związku z czym prezydent może na jakiś czas wprowadzić stan wyjątkowy."

    Sam zainteresowany nie kryje swoich intencji i tuskoiduje:

    "Premier Ukrainy Mykoła Azarow oświadczył, że seria wybuchów, które raniły 29 osób w Dniepropietrowsku, jest korzystna dla przeciwników polityki rządu, dążących do destabilizacji sytuacji w państwie."

    Czy jest zupełnie jasne o co w tej grze chodzi. Na wypadek, gdyby zeszło się nieszczęśliwie Julii Tymoszenko jeszcze przez igrzyskami. Pytanie, czy u nam też zaczną coś wysadzać?

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwaga techniczna odnośnie "Wczoraj nie napisałem nic nowego".

    Pisząc na blogu zawsze trzeba mieć świadomość nieliniowego upływu czasu. Inaczej on płynie dla piszącego bloga, inaczej dla stałych czytelników, a jeszcze inaczej dla przygodnych gości. Tekst ten może zostać odkryty przez kogoś dziś, za tydzień albo nawet po kilku miesiącach. Cóż więc wtedy znaczy zwrot "wczoraj nie napisałem"? Co do dalszej treści, można oczywiście liczyć na to, że wnikliwy czytelnik sprawdzi w jakiejś Wikipedii, co ważnego wydarzyło się w dniu 26 kwietnia 2012 roku i co miał na myśli autor kontynuując "Nie dlatego, że brakuje tematów. Po prostu zatkało mnie. Nie tyle z wrażenia, co skali głupoty, którą nam się serwuje. Są tematy ważne, są też istotne." Jednak tam nie będzie żadnego etykietowania wydarzeń jako "ważne" lub "głupie".

    Wnoszę, ale to jest tylko moja dobra wola i jakieś ogólne pojęcie przyniesione na tego bloga z zewnątrz, że "Smoleńsk" i "Papała" to są tematy ważne, bo inaczej nie warto by ich było rozwijać. Ale nie mamy tu żadnego śladu tych tematów głupich. Dlatego za każdym razem przed publikacją trzeba spojrzeć na tekst z dystansu, z perspektywy trzeciej osoby i spróbować zrozumieć czytelnika. Nawet takiego, którego wiedza nie wykracza poza partyjny skrypt wytycznych propagandowych i nowych inwektyw. Oczywiście od reguły unikania stosowania określeń, umiejscawiających w czasie znanym tylko dla autora pewne wydarzenie opisane na blogu, jest szereg wyjątków. Ale wtedy owo użycie czasu ma wszelkie cechy pozwalające wypowiedzi łagodnie umiejscowić się we wszystkich trzech strefach: autora, stałego czytelnika oraz gościa.

    Tak mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się uwzględnić. Może się uda ;)

      Usuń

Informacja dotycząca plików cookies: